Katolicki Szpital św. Wincentego a Paulo w Nowym Jorku zostanie zamknięty z powodu problemów finansowych.
Tak zdecydowała rada nadzorcza placówki. Mimo niedawnej pożyczki w wysokości 8 mln dolarów, ostatni katolicki szpital ogólny na Manhattanie utracił płynność finansową. Nie udały się też próby przejęcia go przez inne organizacje medyczne – donosi agencja Associated Press.
Jak podaje Katolicka Agencja Informacyjna, 400-łóżkowa lecznica służyła lokalnej społeczności, głównie przyjmując pacjentów na ostrych dyżurach. Niewykluczone, że niektóre z oddziałów, ważne dla funkcjonowania liczącej 5,5 mln mieszkańców dzielnicy West Side, uda się zachować w szczątkowej formie. Działać będzie nadal przychodnia i w ograniczonym zakresie izba pogotowia, jednak pacjenci nie będą już przyjmowani na dłużej, niż 24 godziny.
Decyzję o zamknięciu szpitala, którego dług wynosi 700 mln dolarów, musi jeszcze zaakceptować gubernator Nowego Jorku.
Szpital, który 160 lat temu założyły cztery siostry szarytki, jest ostatnim katolickim szpitalem ogólnym w sercu Nowego Jorku, na Manhattanie. To tu trafiała większość ofiar zamachu terrorystycznego na wieże WTC we wrześniu 2001 roku. Wcześniej leczono tu ofiary epidemii cholery w 1849 roku, uratowanych z katastrofy Titanica w 1912 roku czy homoseksualistów chorujących na AIDS w latach 80. ubiegłego wieku, a także słynnych poetów, pisarzy, biedaków i robotników z dzielnicy Greenwich Village.
Czytaj więcej: likwidacja szpitala | Katolicki Szpital św. Wincentego a Paulo w Nowym Jorku | groźba zamknięcia szpitala
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum