Od 1 stycznia 2009 r. zaczną obowiązywać standardy, których spełnienia NFZ będzie wymagał od świadczeniodawców w ramach polityki poprawy jakości usług medycznych.
Fundusz zamieścił je na swojej stronie internetowej jako załącznik nr 6 do zarządzenia prezesa NFZ z 4 września 2008 r. zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju leczenie szpitalne. Choć słowo załącznik brzmi niewinnie, chodzi o obszerny, liczący 75 stron dokument. Portal rynekzdrowia.pl zapytał dyrektorów szpitali, co sądzą o nowych standardach.
Płatnik szczegółowo określa we wspomnianym załączniku swoje oczekiwania dotyczące każdego niemal zakresu działalności szpitali. Standardy są nie tylko obszerne i szczegółowe, ale także bardzo istotne z punktu widzenia każdej lecznicy, ponieważ przekładają się bezpośrednio na jej finansowanie: placówki, które nie będą w stanie ich spełnić, muszą liczyć się z możliwością mniejszych kontraktów.
Pracownik od standardów
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie do zapoznania się z 75 stronami wymagań Funduszu i sprawdzenia, w jakim zakresie placówka jest lub nie jest im w stanie sprostać, oddelegowano osobnego pracownika. Jolanta Citko, zastępca dyrektora ds. medycznych lecznicy, przyznaje, że zakres problemów zawartych w wymaganiach jest ogromny.
– Standardy są nie tylko bardzo wyśrubowane, ale i kosztowne – ocenia dyrektor Citko. – Opracowują je konsultanci, którzy w swoich klinikach mają wszystko. Nie biorą natomiast pod uwagę, że to, co dla nich nie jest problemem, dla innych jest, i to ogromnym. Pamiętajmy, że standardy są dla wszystkich, a przecież szpitale kliniczne, wojewódzkie i powiatowe zdecydowanie różnią się specyfiką. W dodatku płatnik formułuje zapisy w ten sposób, aby było mu wygodnie interpretować je na swoją korzyść.
– Niektóre z nich są zbędne, zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i z punktu widzenia organizacji pracy w szpitalu, powodują bowiem np. dublowanie tego samego sprzętu na oddziałach. Trudno powiedzieć, co to ma wspólnego z polityką poprawy jakości.
Jest sprzęt, nie ma kontraktu
Oddłużenie i wymagania ministra zdrowia do 2012 r.
Oddłużenie i standarty NFZ. Oto krótka historia polskiej słuzby zdrowia. A może by tak określić wymagania i standarty jakie powinni spełniać decydenci. Przypomina mi się historia jak to wybitny profesor teoretyk od nauczania, prowadził zajęcia w normalnej klasie, w normalnej szkole i wyszedł z lekcji twierdząć że z takimi uczniami nie da sie pracować. W teorii wszystko jest możliwe, z praktyką zawsze gorzej.Jeszcze jest czas, jeszcze nie wszystko stracone.