Nocna pomoc: zdaniem NFZ nowe zasady, to zerwanie z fikcją dostępności

Mniejsza liczba ośrodków, ale za to bez rejonizacji - to zmiany jakie od dziś wprowadzono do nocnej i świątecznej opieki medycznej. W kraju wciąż są regiony, gdzie brakuje chętnych do niesienia pomocy chorym na nowych zasadach. Tam pacjentów będą musiały przyjąć szpitalne.

W takiej sytuacji są m.in. mieszkańcy niektórych gmin w zachodniopomorskim, gdzie do tej pory nie udało się wybrać wszystkich lecznic świadczących usług nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. W rejonie Pyrzyc (woj. zachodniopomorskie) do konkursu nie zgłosił się żaden oferent, część innych konkursów w województwie nie została rozstrzygnięta ze względu na błędy w ofertach.

W sumie w Zachodniopomorskiem liczba punktów otaczających opieką lekarską chorych w nocy i święta zmniejszyła się z 106 do 25. Jak przekonuje Małgorzata Koszur, rzecznik Zachodniopomorskiego OW NFZ zmiany te w żaden sposób nie wpłyną na ograniczenia dostępu do świadczeń.

– Obecnie wybrany ośrodek taką opieką otacza minimum 50 tys. osób. Do tej pory ok. 47 podmiotów pod swoją opieką miało zdecydowanie mniejszą liczbę pacjentów. Wśród tych świadczeniodawców niektórzy deklarowali gotowość pomocy „na telefon", niestety, nie zawsze odbierany, co powodowało, że pacjenci w końcu i tak trafiali do szpitalnych izbach przyjęć; inni wyznaczali 2-3 godzinne przyjęcia w soboty i niedzielę – mówi portalowi rynekzdrowia.pl rzecznik.

Jak podkreśla obecnie obowiązujące umowy gwarantują otwarcie punktów dyżurnych w każdy dzień powszedni od 18 do 8 rano oraz całodobowo w dni wolne od pracy.

Przyznaję, że jak dotąd NFZ wciąż nie ma oferenta na te świadczenia w powiecie pyrzyckim. Oddział NFZ szuka rozwiązania tego problemu razem z starostą powiatu. Wszelkie pozostałe nierozstrzygnięte konkursy będą zamknięta w ciągu tygodnia. Do tego czasu chorzy z tych rejonów mają w nocy pomocy szukać w szpitalach oraz tych lecznicach na terenie województwa, gdzie Fundusz ma umowy na takie świadczenia.

Jak stwierdza NFZ, chorzy, którzy będą szukali pomocy w szpitalnych SOR-ach powinni uzbroić się w cierpliwość, tam w pierwszej kolejności pomoc otrzymują pacjenci, u których występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

Mniejsza liczba dyżurujących lecznic w nocy to nie tylko specyfika województwa zachodniopomorskiego. Podobnie jest m.in. na Śląsku. Tu z 79 takich punktów od dziś będzie 52. Z danych NFZ wynika, że sumie w kraju umowy na takie usługi podpisze 491 ośrodków dotychczas było ich 663.

W niektórych miastach jak np. w Łodzi czy Katowicach chorzy nie będą mogli również liczyć na wizyty domowe pogotowia ratunkowego. Tam, gdzie takie placówki nie otrzymały kontraktów na nocną i świąteczną pomoc medyczną ambulansy będą wyjeżdżały tylko do nagłych przypadków.

Lekarze do oceny wprowadzonych zasad podchodzą z dużą ostrożnością. – Geograficzna rozpiętość niektórych rejonów jest tak duża, że droga pacjenta do przychodni niekiedy wymaga dalekiej podróży. Mamy przypadki gmin leżących pod Krakowem, które nocną opiekę medyczną mają w mieście, chociaż nie są z nim dobrze skomunikowane – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Tomasz Walasek, prezes NZOZ Kraków-Południe.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH