Szpitale ponoszą straty z powodu leczenia nieubezpieczonych obywateli, a dodatkowo - w wakacje - dołączają do nich obcokrajowcy, którzy spędzają w Polsce urlop lub pracują u nas sezonowo - informuje Dziennik Polski.

Szpital Specjalistyczny im. J. Śniadeckiego w Nowym Sączu próbuje odzyskać 13 tys. zł od sześciu obywateli Ukrainy, Węgier i Rumunii, którzy byli leczeni w placówce. Marcin Rolka, zastępca dyrektora, podkreśla, że uruchomił wszystkie, przewidziane prawem procedury, by wyegzekwować należności, ale szanse są niewielkie. Okazało się bowiem, że pacjenci nie mają żadnego ubezpieczenia, z którego można by ściągnąć pieniądze - pisze Dziennik Polski.

Jednak jest możliwość odzyskania części z 12 tys. zł, które placówka wydała na leczenie polskich nieubezpieczonych. Jeśli osoby te kwalifikują się do otrzymania pomocy społecznej, to zapłaci za nie NFZ. Placówka czeka na decyzje gmin, w których zameldowani są feralni pacjenci.

Czasami jednak pacjenci podają fałszywe personalia, wówczas nie ma praktycznie szans na odzyskanie pieniędzy.

Szpital im. św. Anny w Miechowie poszukuje kilku osób, które w momencie przyjęcia ich na oddział nie miały przy sobie dokumentów - pacjenci ci podali nieprawdziwe dane. Kiedy po zakończeniu leczenia szpital wysłał pod podany adres fakturę, nadeszła zwrotna odpowiedź: adresat nieznany. Szanse ich odnalezienia istnieją. Nie ma ich natomiast - jak realnie ocenia Jan Ostrowski, zastępca dyrektora - w przypadku obcokrajowców spoza krajów Unii Europejskiej i sprawy te będą musiały zostać umorzone.

Szpital Specjalistyczny im. J. Dietla w Krakowie walczy o odzyskanie 13 tys. zł od 41 pacjentów. Są wśród nich Polacy oraz zagraniczni turyści. Także, wydawałoby się, dobrze sytuowani Amerykanie, którzy traktują prawdopodobnie wyjazd do Polski m.in. jako możliwość podreperowania swojego zdrowia tanim, a właściwie żadnym kosztem.

Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika w Tarnowie skierował sprawy dotyczące nieubezpieczonych do sądu, który wystawił egzekucje komornicze. Niestety, komornik najczęściej odchodzi z kwitkiem, bo nie ma z czego ściągnąć należności.

Dyrektorzy podkreślają, że przepisy są niekonsekwentne: z jednej strony placówka nie ma prawa odmówić pomocy nikomu, z drugiej ustawa nie precyzuje, kto ma pokrywać koszty leczenia nieubezpieczonych pacjentów, skutecznie uchylających się od zapłaty. W efekcie płacą szpitale, powiększając swoje straty.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH