Niepubliczne szpitale walczą o pacjentów

Dyrektorzy niepublicznych szpitali chętnie zatrudniają lekarzy ze znanymi nazwiskami, którzy gwarantują większe zainteresowanie pacjentów leczeniem w placówce.

Na laparoskopowy zabieg usunięcia torbieli jajnika trzeba czekać w bydgoskim szpitalu uniwersyteckim nawet do października. 44 km dalej, w niepublicznym Nowym Szpitalu w Świeciu, identyczną operację lekarze przeprowadzają niemal natyczmiast. Na drobne zabiegi chirurgiczne nie trzeba też czekać w NZOZ Nowy Szpital Sp. z o.o. w Nakle (29 km od Bydgoszczy) i Szubinie (23 km).

– Staram się zatrudniać znanych lekarzy, ich nazwiska działają jak magnes – mówi Gazecie Wyborczej Tomasz Ławrynowicz, dyrektor dwóch wspomnianych lecznic. – Prowadzą prywatne praktyki w większych miastach. Mają wielu pacjentów, a część z nich staje się klientami naszych szpitali – dodaje dyrektor.

Efekty już są. Oddział chirurgii w Szubinie przyjmuje ponad 30 proc. pacjentów spoza powiatu. Najczęściej wykonuje się tu operacje wycięcia pęcherzyka żółciowego, usunięcia przepukliny, itp.

Więcej: www.wyborcza.pl
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH