Niemcy: ostra krytyka reformy służby zdrowia

Proponowana przez rząd Angeli Merkel reforma służby zdrowia jest krytykowana przez wszystkich: opozycję, związki zawodowe i przedstawicieli biznesu.

– To nie jest żadna reforma tylko doraźne zatkanie dziury w finansach kas chorych – atakują przedstawiciele środowisk medycznych.

Najważniejszą propozycją przedstawionego przez ministra zdrowia Philippa Roeslera (FDP) pakietu zmian było podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne z 14,9 do 15,5 proc. każdego ubezpieczonego Niemca, z czego na pracownika ma przypadać 8,2 proc. a na pracodawcę 7,3 proc.

Wprowadzono zasadę, że wszystkie kolejne podwyżki składki mają być ponoszone przez pracowników w porozumieniu z kasami chorych. Będą one mogły żądać, by pacjenci wykładali dodatkowe sumy za niektóre kosztowne usługi medyczne. Wysokość dopłat będzie uzależniona od dochodów chorego.

– Zaoszczędzimy nawet 5,3 mld euro – zapowiada minister Roesler.

Zmiany są koniecznością, bo kasy chorych są coraz bardziej zadłużone. Ale większość ekspertów sądzi, że najnowsze rozwiązania nie przestawią niemiecką służbę zdrowia na bardziej konkurencyjny i wolnorynkowy model.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH