Tak było przed kancelarią premiera latem 2007 r. Czy wiosna 2010 będzie spokojna?
Protest przed ministerstwem będzie trwał, aż pielęgniarki z Podbeskidzia dojdą do porozumienia zapowiedziała przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Dorota Gardias.
Dodała, że do protestu przed siedzibą resortu zdrowia mają dołączyć pielęgniarki z kilku regionów Polski. Nie będzie jednak strajku generalnego.
– Zarząd Krajowy wzywa minister zdrowia Ewę Kopacz, by bezzwłocznie udała się na Podbeskidzie i współpracowała z grupą negocjacyjną – powiedziała przewodnicząca OZZPiP.
Dodała, iż związek podtrzymuje rozmowy z rządem i domaga się podjęcia natychmiastowych działań, mających na celu doprowadzenie do rozwiązań systemowych. W tej chwili przed ministerstwem zdrowia jest ponad 30 pielęgniarek. Gardias zapowiedziała, że będą dojeżdżać kolejne.
Czytaj więcej: Dorota Gardias | strajk pielęgniarek i położnych
Jest sprzęt, nie ma kontraktu