NIK uznała, że jakość zarządzania łódzkimi szpitalami jest niska, a efekty restrukturyzacji - chwilowe. Wynika to ze złego zarządzania lub nawet nielegalnych - jak twierdzi NIK - działań dyrektorów placówek. Izba badała sytuację w łódzkich szpitalach podległych samorządom w latach 2006-2007 i w pierwszym kwartale ub. roku. Zbadano sytuację 38 szpitali samorządowych; do siedmiu z nich wkroczyli kontrolerzy NIK.

W wyniku kontroli skierowano do prokuratury cztery zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w tym w sprawie niegospodarności w dwóch szpitalach: Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi i SPZOZ w Pabianicach.

Wyniki kontroli wskazują, że ani ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji ZOZ-ów, ani ustawa o przekazaniu środków finansowych na wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia nie wpłynęły zasadniczo na sytuację ekonomiczną szpitali i podniesienie standardów udzielanych świadczeń.

- Okazało się, że do tej trudnej sytuacji szpitali bardzo często dochodzi w związku z bardzo złym zarządzaniem tymi placówkami. Praktycznie w każdej z badanych przez nas placówek znaleźliśmy jakieś nieprawidłowości, a szczególnie w przypadku szpitali im. Kopernika w Łodzi i szpitala w Pabianicach - powiedział w piątek (17 kwietnia) dyrektor łódzkiej delegatury NIK Janusz Maj.

Izba stwierdziła, że były dyrektor szpitala im. Kopernika wyrządził placówce szkodę w wysokości ok. 36 mln zł. Były szef szpitala m.in. zawarł umowy o świadczenie usług zdrowotnych ze spółką "Kopernik", w których określono, że szpital będzie płacił nie za faktycznie wykonane usługi, ale ryczałtem. W ten sposób szpital zapłacił za niewykonane usługi ponad 30 mln złotych. Placówka musi też zapłacić 6 mln zł kary umownej za zerwanie porozumienia z jedną z firm medycznych.

W tej sprawie w 2007 roku prokuratura przedstawiła b. dyrektorowi tego szpitala Józefowi T. zarzuty karalnej niegospodarności i narażenia w latach 2003-2006 szpitala na stratę prawie 40 mln zł. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Według NIK z kolei były dyrektor SPZOZ w Pabianicach w maju 2007 roku zawarł ze spółką Electus umowę o przejęciu wynoszącego blisko 6,5 mln zł długu szpitala, zmieniając zadłużenie na długoterminowe i rozciągając okres spłaty na 15 lat. Koszty obsługi - według NIK - wyniosą 374 proc. pierwotnego zadłużenia, czyli ponad 24 mln zł.

Obecnie pabianicki szpital ma ponad 100 mln zł zadłużenia. Komornik zajął jego konta; pracownicy nie otrzymali wypłat za marzec, a od czwartku wstrzymano przyjęcia pacjentów. Przyjmowani są tylko chorzy w stanach zagrożenia zdrowia i życia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH