Najpierw etat, później nadgodziny - lekarze stracili, zyskały szpitale

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku kilkunastu specjalistów zatrudnionych na podstawie umowy o pracę złożyło wypowiedzenia klauzuli opt-out. Powodem jest nowy sposób rozliczeń wprowadzony przez dyrekcję, zgodny z uchwałą Sądu Najwyższego.

Szpital w Rybniku poradził sobie z problemem. Michał Sieroń, rzecznik rybnickiego szpitala zaznacza, że w placówce pracuje 200 lekarzy, z czego jedynie 18. złożyło wypowiedzenia klauzuli opt-out, utrzymując w mocy umowę o pracę. Stanowi to mniej niż 10 proc. wszystkich zatrudnionych lekarzy.

Lekarze zaskoczeni zmianami
- Dyrekcja nie prowadziła wcześniej rozmów, czy jakiś negocjacji z lekarzami w sprawie zmiany warunków wynagrodzenia. Zmieniając sposób naliczenia wydała stosowne zarządzenie opierając się na wyroku Sądu Najwyższego. Może ta forma zaskoczyła lekarzy - zastanawia się rzecznik.

Podkreśla, że problem został szybko rozwiązany. - Po pierwsze, tam gdzie była taka potrzeba wynikająca ze zmniejszonej obsady etatowej zostały zatrudnione dodatkowe osoby. W ten sposób zwiększyła się liczba osób, które mogą dyżurować. Placówka zobligowała każdego specjalistę do przynajmniej jednego dyżuru w tygodniu, wydłużając mu czas pracy do 48 godzin. Dzięki temu dwie trzecie dyżurów było obsadzonych.

Rzecznik informuje także, że szpital ogłosił konkursy dotyczące świadczenia dyżurów w nocy i święta. - Zgłosili się specjaliści prowadzący własne gabinety. Wreszcie renegocjowaliśmy warunki wynagrodzenia za dyżury - podsumowuje Sieroń.

Sąd Najwyższy doprecyzował
- W tej sprawie podstawą działania podmiotu wykonującego działalność leczniczą są przepisy doprecyzowane uchwałą Sądu Najwyższego - wyjaśnia mecenas Jan Pachocki z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

Umowa o pracę z klauzulą opt-out to porozumienie, jakie lekarze podpisują w ramach stosunku pracy ze szpitalem, godząc się na to, że ich tydzień pracy jest wydłużony powyżej 48 godzin ale nie więcej niż do 72 godzin tygodniowo.

8 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy w powiększonym składzie podjął uchwałę w sprawie wynagrodzenia za pracę w ramach dyżuru medycznego. Wskazał, że dyżur nie może być automatycznie zrównany z pracą w godzinach nadliczbowych.

Wcześniej, mimo bogatego orzecznictwa, praktyka szpitali budziła ciągłe spory. Lekarze skarżyli się na zmniejszanie ich wynagrodzeń z tytułu pełnionych dyżurów na rzecz godzin podstawowego miesięcznego wymiaru czasu pracy.

Tłumaczyli, że nie mogą wykonywać swojej pracy w pełnym wymiarze czasu, z ustalonym rozkładem od godziny 8.00 do 15.30., pełniąc jednocześnie dyżury medyczne bezpośrednio po godzinach pracy.

Dyżury były wyznaczane od godz. 15.30 do 8.00 rano kolejnego dnia. W związku z tym lekarze nie mogli kolejnego dnia zaczynać pracy od godz. 8.00, gdyż zgodnie z przepisami bezpośrednio po zakończonym dyżurze lekarzowi przysługuje ustawowo 11 godzin odpoczynku.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH