Maksymalnie o 60 proc. wzrosną wynagrodzenia zasadnicze ratowników medycznych, jeżeli wojewodowie otrzymają obiecane w tym tygodniu przez resort zdrowia 130 mln zł .

Taką informację przekazał nam  Jacek Szarek,  przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność".

Wysokość podwyżki, jak poinformował nas Szarek, będzie zależna od tego, jakie środki otrzyma dane województwo, a to z kolei zależy od tego, jakie zapotrzebowanie zgłosili wojewodowie...

W sumie potrzeby wszystkich województw w tej materii określono na poziomie 154 mln zł. Jednak, jak dodaje przewodniczący, w ramach negocjacji z resortem zdrowia udało się uzyskać 130 mln zł. Podwyżka dla konkretnego pracownika ma być ustalana przez dyrektora placówki w porozumieniu ze związkami zawodowymi.

A potrzeby są różne... Najmniej zarabiają ratownicy ze wschodnich województw -  ok. 1 tys. zł, a najlepiej jest w województwach najbardziej zaludnionych, np. ratownik pracujący w Poznaniu może zarobić nawet 2,5 do 3,5 tys. zł pensji zasadniczej. Średnie zasadnicze zarobki ratownika to w sumie ok. 1,2 do 1,6 tys. zł.

– Bolączką ratownictwa jest to, że podział środków następuje zgodnie z algorytmem, który jest sporządzony na podstawie ilości ludzi zamieszkujących dane województwo, a nie na podstawie rzeczywistych potrzeb, dlatego województwa wschodnie, mniej zaludnione, dostają mniejsze środki, a w związku z tym pensje ratowników z tych regionów też są niższe – tłumaczy Jacek Szarek.

W niektórych placówkach ratownicy mają możliwość dorobienia do pensji, choć jest to cały czas... niezgodne z prawem.

Robert Szulc, szef Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego jest sceptycznie nastawiony do obietnicy podwyżek zarobków:

– Uwierzę, jeżeli pieniądze rzeczywiście zostaną przelane, a dyrektor powie nam, że je dostaliśmy. Już podczas "białego szczytu" padło wiele obietnic, z których w rzeczywistości nic nie wyszło.

Niestety, nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie zostaną rozdysponowane pieniądze i czy np. podwyżka nie spowoduje kłopotów finansowych placówek, które od wyższych pensji będą musiały zapłacić wyższe pochodne.

– Nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu, za wcześnie mówić na ten temat, nie mamy jeszcze żadnych informacji jak zostaną podzielone pieniądze – powiedział nam Adam Kasperek, zastępca dyrektora Bielskiego Pogotowia Ratunkowego.

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała w poniedziałek (4 sierpnia), że resort przeznaczy jeszcze w tym roku dodatkowo130 mln zł na ratownictwo medyczne. Ma to zniwelować m.in. dysproporcje w zarobkach.

Minister zapowiedziała, że pieniądze zostaną podzielone nie równo, ale wedle potrzeb w danym województwie. Dodała, że ministerstwo chce zwiększenia nakładów na ratownictwo medyczne w przyszłym budżecie z 1 mld 200 mln zł do 1 mld 700 mln zł.

Poinformowała też, że do końca września ma być gotowy projekt nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH