Na mapę usług dla osób niesamodzielnych wkracza opieka krótkoterminowa Zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze będzie wzrastało; FOT. Archiwum RZ - zdjęcie ilustracyjne

Sytuacje, w których pacjenci szpitali nie wymagający już hospitalizacji nie mogą zaraz po wypisie wrócić do domu, zdarzają się coraz częściej. Z myślą o takich osobach oraz ich bliskich Szpital Wojewódzki w Opolu uruchomił ośrodek opieki krótkoterminowej.

Jak przyznaje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Renata Ruman-Dzido, prezes zarządu Szpitala Wojewódzkiego w Opolu sp. z o.o., otwarcie takiego ośrodka to efekt "słuchania ludzi".

- Pomysł powstał po wielu dyskusjach z ordynatorami, lekarzami i pielęgniarkami. Wskazywali, że zdarza się przedłużać hospitalizacje z przyczyn, nazwijmy je socjalnych, a nie ze wskazań medycznych - mówi Renata Ruman-Dzido.

Aby odnaleźć się nowej sytuacji
Bywa, że ustały przyczyny hospitalizacji, ale pacjent nie może od razu wrócić do domu. Powody są różne. Czasami rodzina chorego jeszcze się nie odnalazła w tej zupełnie nowej sytuacji życiowej. Krewni nie chcą zostawiać takiej osoby np. z Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, jednak potrzebują kilku-kilkunastu dni, aby przygotować się do sprawowania opieki w domu.

- To poważne wyzwanie, kiedy bliscy niesamodzielnej osoby są aktywni zawodowo. Potrzebują trochę czasu - chodzi np. o zatrudnienie opiekuna czy rezygnację z pracy, przystosowanie mieszkania itp. - wylicza prezes opolskiej lecznicy.

Tłumaczy: - Postanowiliśmy ułatwić ludziom odnalezienie się w takim swoistym, przejściowym okresie. Stąd możliwość wykupienia w naszym ośrodku pobytu i opieki - maksymalnie do 30 dni. Pamiętajmy, że jest to usługa krótkoterminowa, nie mająca nic wspólnego z długoterminową opieką - zastrzega.

Zwraca uwagę, że zapotrzebowanie na tego typu świadczenia będzie wzrastało przede wszystkim ze względów demograficznych - osób w podeszłym wieku przybywa.

Prezes Ruman-Dzido nie ukrywa, że drugim impulsem do wdrożenia takiego rozwiązania były rozmowy z pracownikami, ale już o bardziej prywatnym charakterze.

- Np. jeden z naszych bardzo dobrych pracowników powiedział, że musi odejść na emeryturę, aby zaopiekować się schorowanym 92-letnim ojcem. Ktoś inny chciał zrezygnować z pracy, bo oprócz pomagania swojej mamie musi jeszcze opiekować się samotną teściową... Pomyślałam wtedy, że to naprawdę jest już poważny problem społeczny - wspomina.

Samo życie, czyli ośrodek wytchnienia
Oczywiście jest pewna grupa osób, które - mówiąc niezbyt elegancko - chcą się pozbyć schorowanego, niesamodzielnego członka rodziny. Jednak to nie z myślą o nich opolski szpital uruchomił te 11 miejsc w ramach opieki krótkoterminowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH