Szpital Śródmiejski na Solcu w Warszawie porządkuje dokumenty finansowe i przygotowuje się do budowy planu naprawczego.

O problemach finansowych placówki mówi się od dawna. Szpital na Solcu ma blisko 40 mln zł długu i problemy z płynnością finansową. Jego formalnie urzędujący dyrektor Wojciech Zasacki był skonfliktowany z załogą, która dostawała zamiast podwyżek obniżki wynagrodzeń. Wiele osób odeszło. Brak pracowników sprawił, że w szpitalu wykonuje się mniej zabiegów i operacji, co jest równoznaczne z brakiem realizacji podpisanego kontraktu z NFZ. Ratusz więc zdecydował się na jego odwołanie, ale władze nie zdążyły wręczyć mu wypowiedzenia. Poszedł na zwolnienie lekarskie.

Plan naprawczy miał powstać w lipcu i być receptą na kłopoty. Pełniąca obowiązki dyrektora Ewa Mikłaszewska powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl, że szpital jest na etapie porządkowania dokumentacji finansowej i sprawdzania prawidłowości księgowania faktur, rachunków. Zaprzecza jednak pogłoskom, że dokumenty zaginęły. Twierdzi, że są jedynie kłopoty z ich uporządkowaniem z powodu panującego wcześniej bałaganu. – Czasu mamy co prawda niewiele, ale musimy zrobić porządek w funkcjonowaniu szpitala – mówi Ewa Mikłaszewska. Dopóki nie mamy rzetelnych danych księgowych, nie mamy na czym oprzeć planu naprawczego – dodaje.

W Śródmiejskim Szpitala na Solcu wkrótce pojawi się pracownik NIK. Na wniosek zresztą pracowników placówki. Dyrektor Mikłaszewska przyznaje, że słyszała o kontroli NIK i podkreśla, że nie ma nic przeciwko kontroli.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH