Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia | 10-10-2008 07:00

NIK: błędy popełniono już na etapie tworzenia Polskiego Holdingu Farmaceutycznego

Polfa Tarchomin

Milionowe straty, spadek przychodów ze sprzedaży, wzrost kosztów to efekt podejmowania niecelowych działań i marnotrawstwa – brzmi wyrok raportu NIK. Podobne zastrzeżenia mają organy kontroli wobec pozostałych spółek wchodzących w skład utworzonego w 2004 roku Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (PHF).

- PHF pozostawiony jest tylko po to, by można było sprywatyzować jego spółki córki – Polfę Tarchomin, Warszawa i Pabianice - zapowiedział Artur Woźniak, prezes PHF, podczas wtorkowego posiedzenia komisji sejmowej ministerstwa skarbu państwa. Zostało już opublikowane ogłoszenie o poszukiwaniu doradcy do sprywatyzowania Polfy Tarchomin. – Prywatyzacja tego przedsiębiorstwa powinna zostać zakończona już w na przełomie maja i czerwcu 2009 roku – dodał.

W dalszej kolejności zostanie ogłoszony przetarg na usługi doradcze do prywatyzacji Polfy Warszawa i Pabianice. Potem nastąpi likwidacja PHF. Cały proces powinien zostać zakończony do końca 2009 roku.

Ministerstwo skarbu państwa zmieniło swoją strategię po druzgocącej ocenie prywatyzacji i restrukturyzacji sektora farmaceutycznego przez Najwyższą Izbę Kontroli wiosną br. Okazało się, że plany utworzenia silnego, polskiego podmiotu farmaceutycznego nie sprawdziły się. NIK oceniając dokonania przekształceń w latach 2004-2006, twierdzi, że podejmowane działania były niecelowe.

- Błędy były już na etapie tworzenia holdingu – mówił Stanisław Jarosz, wiceprezes NIK. – Po drugie minister skarbu nie miał narzędzi do realizowania strategii. Mimo większościowego udziału w spółkach, pozbawił się jakiegokolwiek wpływu na decyzje zarządów spółek, mając jedynie po jednym przedstawicielu w radach nadzorczych. W takim kształcie holding nie miał prawa funkcjonować prawidłowo.

Strategia była stworzona nierzetelnie, nie wykorzystano uwag innych resortów. Przyjęto, mimo innych opinii, tylko jedną koncepcję, ulegając zarządom spółek i związkom zawodowym, niechętnym tworzeniu PHF. Ta strategia od początku zakładała niespójne cele: utrzymanie za wszelką cenę miejsc pracy, co uniemożliwiło realizację celów ekonomicznych.

Warunkiem przystąpienia spółek do holdingu była zgoda ministra skarbu na podpisanie umowy społecznej. Jej efekt jest taki, że praktycznie nie można dzisiaj zwolnić pracowników, nawet w sytuacji, gdy kwalifikuje się do tego kilkaset osób w spółce. Warunki umowy utrudniają restrukturyzację zatrudnienia z uwagi na wysokie koszty redukcji stanowisk. Konieczność ponoszenia kosztów osobowych dla zbędnych pracowników pochłaniała pieniądze na poprawę konkurencyjności przedsiębiorstwa i prace rozwojowe nad nowymi produktami.

Ministerstwo skarbu zapowiada także prywatyzację przedsiębiorstw dystrybucyjnych. Jeszcze w tym roku do sprzedaży zostaną wystawione Cefarm Rzeszów, Wrocław, później Cefarm Białystok. Tym ostatnim podmiotem zainteresowanych jest kilku inwestorów. Ofertę złożyło 11 podmiotów, 5 zostało zakwalifikowanych do dalszego etapu. Według ministerstwa zaoferowane za spółkę kwoty są wysokie.