Prawdopodobnie w październiku poznamy pierwsze wnioski z prac Narodowego Funduszu Zdrowia nad identyfikacją kolejek do wykonania zabiegu endoprotezoplastyki - poinformował Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.

Po zakończeniu identyfikacji będzie można ustalić jaki jest rzeczywisty czas oczekiwania i czy np. jedna osoba nie jest zapisana w kilku kolejkach - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński.

Na stronach NFZ publikowany jest serwis umożliwiający wyszukiwanie średniego przewidywanego czasu oczekiwania i liczby osób oczekujących na procedurę medyczną, program lekowy lub na przyjęcie do określonej komórki organizacyjnej (poradni specjalistycznej, oddziału szpitalnego) u poszczególnych świadczeniodawców na terenie wybranego województwa. Informacje dotyczące list oczekujących pochodzą od świadczeniodawców i są prezentowane w podziale na dwie kategorie medyczne "przypadek pilny" i "przypadek stabilny".

Tak podawane dane pozwalają pacjentom zorientować się jak długo będą oczekiwać na świadczednie medyczne, ale mają charakter orientacyjny. Nie ma jednak jak dotąd narzędzi, które pozwalałyby ocenić czy dane podawane przez świadczeniodawców są w pełni wiarygodne i czy wpłyneły w jakiś sposób na ogranicznie zjawiska "obchodzenia" kolejek.

Teraz NFZ chce weryfikować te dane w wybranych procedurach, m.in. w endoprotezoplastyce.

W ramach identyfikacji kolejek do wykonywania zabiegu endoprotezoplastyki świadczeniodawca przekazuje informacje o oczekujących na zabieg pacjentach wraz z ich numerami PESEL. W przyszłości Fundusz chce wprowadzić takie zasady identyfikacji dla kolejek do niektórych innych świadczeń wysokospecjalistycznych, jak np. koronarografia czy angioplastyka. Wg. Funduszu nie można wykluczyć, że listy kolejk nie odzwierciedlają stanu faktycznego, gdyż są osoby, które rejestrują się do wykonania tego samego zabiegu w więcej niż jednym szpitalu.

Zapowiedziane przez Narodowy Fundusz Zdrowia zmiany spotkały się z akceptacją dyrekcji szpitali. - Zmiany dotyczące sposobu prowadzenia przez świadczeniodawców list oczekujących są jak najbardziej potrzebne. Sformalizowane i przestrzegane zasady są bowiem kluczem do przejrzystego i sprawiedliwego systemu ochrony zdrowia  - stwierdził na łamach GP Stanisław Szczepaniak, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego w Poznaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH