Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 07-05-2019 12:53

NFZ zapłaci osobno za badanie patomorfologiczne i sekcyjne

W tym roku planowane jest wprowadzenie oddzielnej wyceny badań patomorfologicznych i sekcyjnych. Zmiana ta ma zostać poprzedzona eksperymentalną wyceną w ramach pilotażu sieci onkologicznej.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Obecnie wycena badania patomorfologicznego stanowi składową całego zabiegu chirurgicznego. Takie podejście do tematu sprawia, że wielu dyrektorów szpitali oszczędza na tych badaniach i nie zleca pełnych, rzetelnych badań patomorfologicznych pobranego wycinka czy wyciętego organu. W efekcie pacjent często dowiaduje się jedynie, czy ma nowotwór czy nie.

Tymczasem ocena wycinków razem z badaniem markerów nowotworowych to koszt nawet 2 tys. zł. Pacjent pozbawiony takiej diagnozy po otrzymaniu informacji, że ma raka nierzadko zmuszony jest wykonać szczegółową diagnostykę rodzaju nowotworu na własny koszt.

Ministerstwo Zdrowia postanowiło zlecić Polskiemu Towarzystwu Patologów (PolPat) razem ze specjalistami z NFZ i Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opracowanie wstępnej wyceny dziesięciu badań na wzór jednorodnych grup pacjentów (JGP). Nad wycenami pracowano dwa miesiące. Oparto je na danych z czterech centrów onkologii: w Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu i Kielcach - pisze Rzeczpospolita.

Wyodrębniono dziesięć rodzajów badań, od najprostszych, jak biopsja żołądka do oceny dużego materiału onkologicznego. Oszacowano, że średni koszt badania całego organu, np. jelita grubego wynosi 2,3 tys. zł. Koszt sekcji to 800 zł bez preparatów i od 1,2–1,8 zł z preparatami i opisem. AOTMiT chce jeszcze porównać te wyceny z danymi z mniejszych ośrodków.

Więcej: www.rp.pl