Szpitale, które przekroczyły już tegoroczny limit z NFZ, przesuwają planowe przyjęcia pacjentów na początek 2010 roku.

To sposób na uniknięcie nadwykonań i zadłużenia placówki, w sytuacji, gdy Fundusz nie będzie płacił za świadczenia wykonane poza limitem. NFZ wyjaśnia, że pieniądze są wydawane prawidłowo, problemem jest wysokość dostępnych środkow.

– Nie możemy wydać więcej niż mamy, a szpitale nie mogą planować więcej zabiegów, niż deklarują w zawieranych z nami umowach – tłumaczy Joanna Mierzwińska, rzecznik dolnośląskiego oddziału NFZ.

Dlatego dyrektorzy szpitali nie wierzą w działania podejmowane przez minister zdrowia, Ewę Kopacz, która prowadzi spotkania z przedstawicielami placówek ze wszystkich województw.

– Jeszcze w czerwcu pani minister obiecała, że będą pieniądze dla szpitali za nadwykonania. Ale ich nie ma, wszystkie podlaskie szpitale odwołują operacje, więc spotkanie z nami przesunęła o kilka tygodni – mówi Bożena Grotowicz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Bielsku Podlaskim, w którym wstrzymano przyjęcia pacjentów, po przekroczeniu tegorocznej umowy z NFZ o ponad 3 mln zł.

Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia przymina, że za dostępność do świadczeń odpowiada NFZ, który podpisuje umowy ze szpitalami:

– My proponujemy prawne rozwiązania, które mają usprawnić działanie szpitali.

Jednym z nich miało być prowadzenie przez szpitale, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, list oczekujących. Ale jak przyznaje rzecznik Centrali Funduszu, Edyta Grabowska-Woźniak, listy oczekujących prowadzi niewiele placówek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH