Narodowy Fundusz Zdrowia ma coraz większe problemy z terminowym regulowaniem świadczeń, bo setki milionów złotych rocznie urzędnicy NFZ wydają na zapewnienie sobie komfortu pracy

Tygodnik wraz z portalem Onet.pl przyjrzały się w jaki sposób fundusz gospodaruje środkami. 45 000 złotych – taką kwotę 9 lipca 2009 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zobowiązał się zapłacić spółce PHD w Warszawie. Spółka jest właścicielem luksusowego hotelu SAS Radisson mieszczącego się przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie.

Przedmiotem zamówienia było, jak czytamy: „Świadczenie usług hotelarskich i restauracyjnych w związku z organizacją konferencji w terminach 13 – 14 lipca 2009 r. realizowanej w ramach  Programu: Program Operacyjny Kapitał Ludzki". Zgodnie z tą umową, NFZ w praktyce zafundował kilkudziesięciu swoim pracownikom z całej Polski imprezę i nocleg w luksusowym hotelu w stolicy.

Konferencja w luksusowym hotelu w Warszawie (nie wiemy jakie były jej efekty praktyczne) to tylko jeden z przykładów myślenia urzędników NFZ o powierzonych im pieniądzach podatników. Wynajmowanie powierzchni biurowych w całym kraju kosztuje rocznie niecałe 11 mln zł. Z reguły NFZ wynajmuje miejsca o najwyższym standardzie, mieszczące się w nowych budynkach klimatyzowane, chronione, zawierające parking dla pracowników (interesanci NFZ często nie mają możliwości zostawiania tam swoich samochodów).

Dodatkowe, horrendalne kwoty generuje również urządzanie tych luksusowych siedzib. W 2007 roku wydano na ten cel 915 738,33 zł. Rok później wydano nieco mniej niż 800 tys zł. Jaką kwotę wydadzą pracownicy NFZ na ten cel do końca tego roku? Trudno to przewidzieć.

Aby poprawić standardy pracy swoich urzędników, NFZ regularnie kupuje dla nich nowe telefony komórkowe. Z początkiem 2007 roku pracownicy NFZ mieli do swojej dyspozycji 577 „komórek" za których używanie Fundusz zapłacił ponad 1,1 mln zł. Rok później służbowych telefonów było o 11 więcej, a rachunki znów przekroczyły 1 milion złotych. Do końca czerwca 2009 roku, NFZ dysponował już 692 służbowymi telefonami komórkowymi.

– Te przykłady w oczywisty sposób dowodzą nieodpowiedzialności urzędników państwowych i ich braku szacunku dla pieniędzy podatników. Brak precyzyjnych regulacji odnośnie wydawania publicznych pieniędzy zawsze będzie prowadził do nadużyć. Takie instytucje jak ZUS czy NFZ są tego najlepszym dowodem – komentuje Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH