NFZ sprawdzi, dlaczego szpital zapisuje pacjentów na 2018 rok

Dyrektor Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ zażądał wyjaśnień ws. zapisywania pacjentów do kolejki do poradni leczenia osteoporozy w szpitalu w Grodzisku Mazowieckiem na 2018 rok.

Jak podaje RMF FM, termin zapisu na 2018 r. podano reporterowi, który przygotowywał raport o kolejkach do specjalistów. Fundusz żąda wyjaśnień, dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejce 5 lat, skoro kontrakt szpitala jest znacznie krótszy.

Placówka nie może zapisywać pacjentów w terminach wykraczających poza przyznany kontrakt, a - jak wskazuje przedstawiciel mazowieckiego oddziału Funduszu -  SPS Szpital Zachodni im. Jana Pawła II ma kontrakt tylko na 2013 r.

Więcej: www.rmf24.pl

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert w dziedzinie rynku ochrony zdrowia, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl przyznaje, że media szukają mocnych tematów i wchodząc do wielu lecznic łatwo je znaleźć.
 
- ''Wizyta u endokrynologa najwcześniej w 2020 r.!'' to się świetnie nadaje na tytuł. Podobnie jak bardzo medialne są zdjęcia zatłoczonych przychodni czy chorych, którym odmówiono leczenia. Obok rzetelnych zapisów nieprawidłowości, wiele jest przekłamań, nieporozumień. Szczególnie przy podawaniu informacji o kolejkach oczekujących - uważa ekspert.

Z badań przeprowadzonych przez eksperta wynika, że kolejki do tego samego świadczenia u różnych świadczeniodawców potrafią się różnić bardzo znacznie. W dużej mierze jest to spowodowane preferencjami pacjentów co do lekarza czy placówki.

- I w tym zakresie niewiele możemy zmienić, bo pacjenci mają prawo wybierać i nie można im tego przywileju odbierać. Jednak częstokroć pacjenci nie są świadomi, że w innej placówce czekaliby na poradę czy zabieg o wiele krócej. Dowiadują się, że wizyta jest za pół roku i przystają na to, nie szukając wcześniejszych terminów w innych lecznicach - wyjaśnia dr Kozierkiewicz.

Uważa też, że szum informacyjny może być spowodowany brakiem rozróżnienia między pojęciami ''kolejka'' a ''harmonogram'' czy ''kalendarzem przyjęć''.

Jak tłumaczy: pod pojęciem ''kolejka oczekujących'' kryje się m.in. grupa pacjentów, którzy w toku leczenia mają wyznaczoną wizytę za dwa, trzy lub sześć miesięcy, bo taki jest cykl ich leczenia - to są ich planowe wizyty. Druga grupa w ''kolejce oczekujących'' to pacjenci, którzy oczekują na pierwszą wizytę.

- Podając liczbę np. ''500 pacjentów w kolejce do endokrynologa'' dochodzi do zniekształcenia informacji o liczbie oczekujących na termin, bo część z nich poradę już uzyskała i czeka na kolejne, wynikające z trybu leczenia wizyty - tłumaczy ekspert.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH