Zamiast płacić za hospitalizacje niektórych pacjentów, można zakwaterować ich na czas terapii w hotelach, a zdobyte tą drogą pieniądze przeznaczyć na procedury - mówił rok temu Rynkowi Zdrowia prof. Jacek Jassem, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie radioterapii onkologicznej. Sprawa właśnie "odżyła" w Bydgoszczy.

Bydgoskie Centrum Onkologii otworzyło przy szpitalu hotel. Mieli nocować w nim pacjenci, którzy przyjeżdżają spoza Bydgoszczy na radioterapię.

– Często są to osoby całkiem sprawne – mówi Gazecie Wyborczej dyrektor Centrum, Zbigniew Pawłowicz. – Od strony medycznej są angażowane kilkanaście minut dziennie, bo tyle trwa napromienianie. Bydgoszczanie wracają do domu, a pacjencji spoza miasta leżą w szpitalu.

Doba na oddziale kosztuje NFZ średnio 600 zł. W hotelu byłoby to tylko 150 zł, bo odpada całodobowa opieka medyczna i pielęgniarska – przypomina Wyborcza. Dzisiaj w Bydgoszczy trzeba czekać w kolejce na naświetlania nawet do dwóch miesięcy. – To kolejka do łóżka, bo aparatów do napromieniania mamy wystarczająco dużo – zaznacza dyrektor Pawłowicz.

Kolejkę miało rozładować 75 łóżek w hotelu. Zbigniew Pawłowicz nie przekonał jednak do tego pomysłu ani prezesa NFZ, ani resortu zdrowia: – Finansowanie świadczeń towarzyszących leczeniu, takich jak zakwaterowanie i wyżywienie, może odbywać się wyłącznie w zakładach opieki zdrowotnej – wyjaśnia Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Profesor Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii GUMed, podczas ubiegłorocznej konferencji Rynku Zdrowia w Gdańsku tłumaczył: – W onkologii leczenie radykalne w radioterapii trwa około dwóch miesięcy. Często taka terapia dotyczy pacjentów, którzy mogą wykonywać normalne czynności. A my z ludzi, którzy są w niezłym stanie, robimy obłożnie chorych, kładziemy ich do szpitalnych łóżek i zapewniamy przez 8 tygodni 24-godzinną opiekę...

Według prof. Jassema nic nie powinno stać na przeszkodzie innemu, bardziej racjonalnemu rozwiązaniu: pacjent mógłby mieszkać w hotelu, a dyrekcja szpitala powinna mieć prawo do negocjowania z hotelem cen za jego pobyt.

– Wielu pacjentów w ogóle nie musi trafiać na szpitalny oddział – podkreśla profesor. – Mogą być leczeni w trybie ambulatoryjnym lub hotelowym. Tak jest w USA i Europie Zachodniej. NFZ bezrefleksyjnie płaci za niepotrzebne hospitalizacje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH