NFZ nie ściga pacjentów za małe długi, to się nie kalkuluje

Do lekarza pierwszego kontaktu można iść bez ubezpieczenia, a NFZ i tak zapłaci za wizytę. Jeśli koszt leczenia nieubezpieczonego pacjenta nie przekraczał 100 zł, Funduszowi nie opłaca się egzekwować należności - pisze portal forsal.pl.

Koszt systemu e-WUŚ weryfikującego prawa pacjentów do bezpłatnego leczenia, jak ustalił forsal.pl, wyniósł 13 mln zł. Tymczasem Funduszowi udało się wyegzekwować niespełna 500 tys. zł od chorych, którzy bez ubezpieczenia skorzystali ze świadczeń zdrowotnych. NFZ odzyskuje od kilkunastu do kilku procent długów w zależności od oddziału wojewódzkiego.

Dopiero gdy w grę wchodzą większe pieniądze za dłuższy pobyt w szpitalu i badania (gdy kwoty idą w tysiące złotych), NFZ uruchamia odpowiednie mechanizmy. Jeśli urzędnikom Funduszu nie udaje się odzyskać pieniędzy, proszą o pomoc urzędy skarbowe.

Zdaniem cytowanego przez portal Krzysztofa Łandy z Fundacji Watch Health Care, system eWUŚ miał, jak wynikało z założeń, pomóc urzędnikom ograniczyć leczenie chorych bez ubezpieczenia, a także odzyskać pieniądze od tych, którzy system oszukali (dług jednego pacjenta to średnio około 2 tys. zł). W praktyce ten cel nie został spełniony. System nie przynosi wymiernych efektów finansowych.

Czytaj: www.forsal.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH