NFZ kontroluje czas pracy lekarzy w AOS. Utrata kontraktu to zbyt wiele?

Z powodu nieprzestrzegania przez lecznice harmonogramu pracy lekarzy, Kujawsko-Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ wypowiedział umowy z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej kilkudziesięciu poradniom w tym regionie. Placówki zapowiadają odwołania, Fundusz - poszukiwanie nowych świadczeniodawców.

Na początku roku K-P OW NFZ przeprowadził standardową procedurę, tzw. kontrolę koordynowaną, u świadczeniodawców z zakresu AOS. Kontrolerzy Funduszu sprawdzili funkcjonowanie przychodni, poradni przyszpitalnych, a także gabinetów prywatnych.

W efekcie kontroli blisko 40 poradni z Bydgoszczy, Torunia i okolic straciło kontrakty z płatnikiem. Powodem okazało się nieprzestrzeganie harmonogramu pracy lekarzy: kontrolerzy stwierdzili nieobecność w lecznicach specjalistów, którzy powinni w tym czasie przyjmować pacjentów.

Walka na argumenty
W lutym br. został skontrolowany przez NFZ m.in. toruński NZOZ Tormed - tu także skończyło się na zerwaniu kontraktu z placówką. Zbigniew Piasecki, prezes NZOZ-u potwierdza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że Fundusz wykazał uchybienia w pracy przychodni.

- Zostały one jednak natychmiast usunięte, a pracownicy zdyscyplinowani w zakresie przestrzegania wszelkich procedur, w tym harmonogramu pracy. Wysłaliśmy w tej sprawie zawiadomienie do NFZ - mówi Piasecki.

Prezes Tormedu ma nadzieję, że odwołanie od decyzji o zerwaniu kontraktu będzie skutkowało przywróceniem umowy. Podkreśla jednocześnie, że tak radykalne kroki powinny być podejmowane przez płatnika jedynie jako konsekwencja bardzo poważnych uchybień ze strony świadczeniodawcy. A jego zdaniem, takich istotnych uchybień w jego lecznicy nie było.

Ukarane przez NFZ placówki wyjaśniają, że specjaliści przyjmują każdego dnia wszystkich zaplanowanych pacjentów. Jeśli ich jednak nie ma, nie istnieje również konieczność, by lekarz pozostawał w gabinecie. Podkreślają też, że naruszenie zapisów kontraktów nie wynika często z zaniedbań, ale jest wymuszone warunkami pracy. W jednej z ukaranych bydgoskich poradni specjalistycznych lekarz przyjmował tylko raz w tygodniu, bo na tyle pozwalały limity przyznane przez NFZ.

Płatnik przypomina jednak o istnieniu przypadków pilnych: jeśli gabinet jest czynny do godziny 18, a pacjent wymagający pomocy zjawi się 5 minut przed zamknięciem, musi zostać przyjęty. Takie są warunki kontraktu i za taką dostępność płaci Fundusz.

Czytaj: Dolnośląscy lekarze kontra NFZ w nowym konkursie na AOS, rozpisanym po wykryciu uchybień

Pacjenci bez lekarzy
Odwołania od decyzji NFZ zapowiada większość placówek, które straciły umowy. Jan Raszeja, rzecznik Kujawsko-Pomorskiego OW NFZ potwierdza, że pierwsze pisma w tej sprawie wpłynęły już do oddziału. - Świadczeniodawcy mają na ich dostarczenie 14 dni - dodaje.

W ciągu kolejnych dwóch tygodni płatnik ma czas na ustosunkowanie się do złożonego odwołania. Co jednak mają w tym okresie zrobić pacjenci kilkudziesięciu poradni w województwie, którzy stracili właśnie możliwość korzystania ze świadczeń w dotychczasowym miejscu?

- Owszem, powstała pewna luka, jest to jednak sytuacja przejściowa. Wkrótce przystąpimy do ogłoszenia konkursów, by te braki uzupełnić - wyjaśniał portalowi rynekzdrowia.pl Jan Raszeja dodając, że do konkursów tych mogą też przystąpić placówki, które w wyniku kontroli straciły dotychczasowe umowy.

Wiele wskazuje jednak na to, że pod uwagę brane są również inne rozwiązania. Jak wynika z wypowiedzi rzecznika dla "Expressu Bydgoskiego", jedną z opcji okazuje się zaproponowanie poradniom, które nie straciły kontraktów, podniesienie ich wysokości. Jan Raszeja ocenia, że to najszybsza droga do zapewnienia pacjentom dostępności świadczeń.

Wystarczą kary finansowe

Wydaje się, że Kujawsko-Pomorski OW NFZ do kontroli lecznic podszedł bardzo restrykcyjnie. Świętokrzyski Oddział Wojewódzki Funduszu, mimo że stwierdził u ponad połowy świadczeniodawców stan niezgodny z umową, nie zdecydował się na tak drastyczne kroki.

Jak informuje portal rynekzdrowia.pl Beata Szczepanek, rzecznik Świętokrzyskiego OW NFZ, oddział nie wypowiedział żadnej umowy, a najwyższa kara nałożona przez kontrolerów wyniosła 2 tys. zł. Jak się okazuje i tu najwięcej uchybień dotyczyło deklarowanego w ofertach konkursowych czasu pracy lekarzy. Świętokrzyscy kontrolerzy ujawnili przypadki, gdy lekarz był nieobecny w obowiązujących, zgodnie z umową, godzinach pracy gabinetu lub w ogóle nie było go w pracy tego dnia. Dotyczyło to głównie sobót i godzin popołudniowych.

Beata Szczepanek zwraca uwagę, że to właśnie nieobecność lekarzy lub odmowa przyjęcia w godzinach, w których poradnia powinna być czynna, jest jedną z najczęstszych przyczyn skarg kierowanych przez pacjentów do świętokrzyskiego NFZ. 

Podobną kontrolę przeprowadził w ub. r. Lubelski OW NFZ. Objęła ona 250 placówek. Nałożone przez oddział kary wyniosły ponad 2 mln zł. W kilku przypadkach doszło do zerwania umowy: jedna została rozwiązana całkowicie (chodziło o opiekę nocną), pozostałe - jedynie w pewnym zakresie świadczeń.

- Chodziło o sytuacje, w których świadczeniodawcy stracili specjalistów, nie mogli zatem kontynuować realizacji kontraktu, nie doszło jednak ani razu do zerwania umowy z powodu nieprzestrzegania harmonogramu pracy - wyjaśnia Małgorzata Bartoszek, rzecznik Lubelskiego OW NFZ.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, pytany przez portal rynekzdrowia.pl o kontrole czasu pracy prowadzone przez płatnika przekonuje, że Fundusz chce pokazać, iż bezwarunkowo stoi na straży porządku.

- Warto jednak spojrzeć na te wydarzenia nie tylko przez pryzmat punktów zapisanych w umowach. Jeśli lekarze po przyjęciu planowych pacjentów kończą pracę przed czasem, to dlatego, że kontrakt i tak nie pozwala im przyjmować kolejnych. Czy aby na pewno istotą umów z NFZ jest rozliczanie co do minuty czasu pracy lekarza? - pyta Bukiel.



Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH