Kiedy NFZ zaczął płacić lekarzom rodzinnym trzy razy więcej za przepisywanie chorym leków na cukrzycę i choroby serca, liczba takich pacjentów gwałtownie wzrosła. Fundusz chciałby wrócić do poprzedniej stawki, ale Ministerstwo Zdrowia - pomimo kryzysu - jest przeciwne.

Pacjenci z chorobami układu krążenia i cukrzycą od zawsze leczyli się u specjalistów - kardiologa lub diabetologa. Do lekarzy rodzinnych chorzy z obydwu grup chodzili tylko po to, żeby dostać receptę zapewniającą leki na kolejne miesiące.

Wizyty były finansowane w ramach płaconej przez Fundusz stawki kapitacyjnej, czyli 98 złotych rocznie za każdego zapisanego do danego lekarza pacjenta. W tym roku to się zmieniło.

– Spełniając postulaty lekarzy, wprowadziliśmy dodatkowe finansowanie. Teraz, jeśli pacjent z chorobą przewlekłą systematycznie leczony jest przez lekarza rodzinnego, Fundusz płaci za niego trzy razy wyższą stawkę – wyjaśnia Edyta Grabowska, rzecznik prasowy NFZ.

Zamiast 98 złotych rocznie – teraz ta kwota wynosi prawie 300 złotych. Gwałtowny wzrost wydatków z tego powodu zanotowano w całej Polsce, co stało się nie lada problemem dla borykającego się z problemami Funduszu.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Gazetę Wyborczą wynika, że NFZ chciałby wycofać się z płacenia specjalnej stawki, ale zdaniem wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego zapis o wyższym finansowaniu powinien być utrzymany między innymi dlatego, że lekarze rodzinni w Polsce mało zarabiają w porównaniu z kolegami z zagranicy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH