Monter, hydraulik, elektryk, murarz - pilnie zatrudnią ich szpitale Nie brakuje ofert pracy dla pracowników technicznych, m.in. murarzy, których poszukują szpitale. Fot. Archiwum

Zewnętrzni usługodawcy szturmem opanowali polskie szpitale. Zlecanie im prac naprawczych, porządkowych czy ochroniarskich to już stała praktyka. Szpitale coraz częściej przyznają, że decydują się na takie rozwiązania z konieczności, ponieważ w walce o pracowników technicznych przegrywają z innymi branżami.

Eksperci od dawna zwracają uwagę, że Polska jest w europejskiej czołówce pod względem udziału na rynku pracy osób kończących studia wyższe. W efekcie coraz bardziej brakuje nam specjalistów w zawodach technicznych: elektryków, hydraulików, monterów. Tacy fachowcy są w czołówce najbardziej poszukiwanych pracowników.

Problemy z ich zatrudnieniem mają też szpitale, którym brak personelu technicznego doskwiera prawie tak samo, jak  deficyt pielęgniarek i lekarzy. W lecznicach  zaczyna brakować hydraulików, elektryków, konserwatorów...

Gdyby nie Ukraińcy, nie miałby kto pracować

Jak podkreśla Sabina Bigos-Jaworowska, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Oświęcimiu, "to personel w placówkach zdrowia często nisko opłacany; z tego powodu na zatrudnienie tu niewielu się decyduje".

- Tacy pracownicy idą do branży budowlanej, która jest w stanie zaoferować im zdecydowanie więcej - mówiła nam dyrektor i zwracała uwagę, że w sytuacji, gdy - tak jak ma to miejsce w jej placówce -dotychczasowi pracownicy techniczni przechodzą na emeryturę, to ich zastąpienie staje się niemożliwe i coraz częściej zmusza to szpitale do podpierania się firmami zewnętrznymi, outsourcingiem.

Dyrektor oświęcimskiego ZOZ-u przyznała, że współpraca z zewnętrznymi podmiotami też jest coraz trudniejsza i bardziej kosztowna. Firmy zewnętrzne także odczuwają braki kadrowe i albo się nie zgłaszają do konkursów, albo domagają się coraz wyższych kwot. - Gdyby nie napływ pracowników z Ukrainy, nie miałby kto pracować - podsumowała Sabina Bigos- Jaworowska.

Sprawdziliśmy: w mediach aż roi się od ofert pracy dla pracowników technicznych, których poszukują szpitale. I tak np. palacza, elektryka i mistrza ds. wodno ściekowych poszukuje obecnie Szpital Specjalistyczny im. F. Ceynowy w Wejherowie, a Wojewódzki Szpital Specjalistycznyc w Tychach -murarza, malarza. 

Inne branże płacą więcej

Natalia Adamska-Golińska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, przyznaje, że jej placówka także dobrze zna ten problem - ostatnio takie trudności lecznica miała z zatrudnieniem elektryka. W szpitalu  na etatach zatrudnionych jest kilku pracowników technicznych, lecznica nie rozważa zlecenia ich zadań komuś z zewnątrz.

O tym, że zatrudnienie niektórych fachowców jest nie lada wyczynem, mówi nam także Kamila Wicińska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy.

- Dziś mamy nie tylko problem ze znalezieniem fachowców, ale też z ich utrzymaniem, bo możliwości konkurowania szpitala publicznego np. z prywatnym sektorem budowalnym są małe - komentuje i dodaje, że z tego powodu wiele szpitali uznało, że oszczędniej jest taką działalność, jak prace konserwacyjne czy hydrauliczne powierzyć firmom zewnętrznym, zwalniając część pracowników zatrudnionych dotychczas na etatach.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH