Sopockie Centrum Medyczne Kardiotel zawiesza tzw. monitoring kardiologiczny. Z usługi badania EKG, oceny jego wyniku oraz porady specjalisty kardiologa przez telefon korzystało ok. 700 pacjentów. W ubiegłym roku funkcjonowanie systemu finansował NFZ, pacjenci opłacali abonament. Od początku tego roku Fundusz wstrzymał zapłatę za monitoring usługi.

Według doktora Tadeusza Jędrzejczyka, zastępcy dyrektora NFZ w Gdańsku, takiego świadczenia jak monitoring kardiologiczny, w ogóle nie ma w katalogu NFZ, w związku z czym Funduszowi nie wolno za niego płacić. Ponieważ jednak Kardiotel rozliczał całodobową opiekę nad kardiologicznymi pacjentami jako „poradę w domu pacjenta z diagnostyką EKG“, kontrolerzy funduszu wcześniej tej nieprawidłowości nie wykryli.

Fundusz „dopatrzył się“, że Kardiotel udzielał zapisanym do systemu monitoringu pacjentom stu porad miesięcznie, a wystawiał faktury za 721 chorych. NFZ uznał, że Kardiotel pobierał m.in. pieniądze za leczenie pacjentów, którzy już nie żyli.

Dyrektor Kardiotelu, Adam Orchowski obiecuje, że zwróci pacjentom zarejestrowanym w tym systemie wszystkie nadpłacone pieniądze, ale nie kryje zaskoczenia stanowiskiem NFZ. W wysłanym do redakcji Rynku Zdrowia obszernym oświadczeniu stwierdza, że „dyrekcja POW NFZ była systematycznie informowana i doskonale wiedziała o całodobowym monitoringu kardiologicznym“.

Wyjaśnia sposób funkcjonowania świadczenia:

„Kolejni dyrektorzy POW NFZ uznali, że należy traktować i rozliczać monitoring jako jedną poradę kardiologiczną  za miesiąc stałego (całodobowego) dołączenia do systemu każdego pacjenta z transmiterem sygnału EKG. Nie ma przy tym znaczenia liczba kontaktów telefonicznych z Kardiotelem. Płaci się wartość porady kardiologicznej za przyłączenie do czynnego codziennie, przez całą dobę, systemu monitoringu kardiologicznego. Do rejestru monitoringowego wpisywano tylko porady zakończone jakimś zaleceniem. Pozostałe mogły być pomijane. Stąd też taka różnica pomiędzy zapisywanymi w rejestrze (ok. 100), a rozliczanymi (ok. 700) świadczeniami. Chodziło też o to, by wyeliminować potencjalną możliwość dopingowania pacjentów do większej liczby kontaktów np. 1 czy 2 razy w tygodniu i naliczania kilku tysięcy porad w miesiącu"– pisze dyrektor Orchowski.

Jego zdaniem, postawa „władz gdańskiego oddziału NFZ to przede wszystkim przejaw bardzo złej woli. Tekst negatywnie opisujący Kardiotel, opublikowany w prasie lokalnej, powstał z inspiracji NFZ, a autorka artykułu nie przedstawiła racji drugiej strony, mimo, że Kardiotel przesłał redakcji materiały“.

Z usługi stałego nadzoru kardiologicznego pacjenci korzystają od 1997 roku.

Dr Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ, docenia zalety monitoringu kardiologicznego i obiecuje, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy postara się ten rodzaj opieki dla chorych wprowadzić do katalogu funduszu.

Adam Orchowski nie wyklucza, że gdyby NFZ wpisał do swego katalogu świadczenie - opieka nad pacjentem monitoringowym opłacana kapitacyjnie, system zostanie ponownie uruchomiony.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH