Mogę być różnie oceniany za to co zrobiłem

Nie ugnę się i będę postępował tak, jak uważam za stosowne, żeby szpital w Gorzowie uratować - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Marek Twardowski, dyrektor najbardziej zadłużonego w kraju szpitala - Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim.

Dyrektora szpitala i zarazem byłego wiceministra zdrowia poprosiliśmy o komentarz w związku z krytyką jego działań przez miejscowych polityków opozycji i żądaniami odwołania go ze stanowiska. Zarząd województwa nie zamierza odwoływać dyrektora.

- Dla gorzowskiego szpitala, jako najbardziej zadłużonego w Polsce, nie ma innego ratunku, jak tylko przekształcić go w spółkę. Żeby jednak spółka była wiarygodna i żaden wierzyciel nie postawił ją w stan upadłości, musi się bilansować. Do tego potrzebne są zmiany, które muszę przeprowadzić. Dlatego zadanie mam podwójne. Mam to wszystko wpisane w kontrakt menadżerski, z którego muszę się wywiązać.

Kiedy 1 czerwca, po wygranym konkursie na stanowisko dyrektora, przyszedłem do Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim, szpital ten posiadał 258,5 mln zł długu w tym 42 mln zł długu wynikającego ze zobowiązań wymagalnych. Placówka miała 1166 łóżek, ponad 30 oddziałów i mnóstwo problemów.

Komornicy pukają albo do bankowego konta gorzowskiego szpitala, albo do naszych należności w NFZ. To jest codzienność. Do tego dodać trzeba różne porozumienia, które były zawierane z naszymi wierzycielami i które spowodowały, że w ciągu krótkiego czasu wierzytelności wymagalne wzrosły z 42 mln do 52 mln zł.

Stałym elementem codziennej pracy jest poranne sprawdzanie, czy ktoś nam nie zajął konta i czy zostają środki finansowe na bieżące funkcjonowanie szpitala. Moim priorytetem było i jest zapewnienie przede wszystkim możliwości leczenia pacjentów, czyli zagwarantowanie dostępu do leków, odczynników, sprzętu zużywalnego, ogrzewania, posiłków, itd. To są priorytety.

Mogę być różnie oceniany za to co zrobiłem, ale zastałem taką, a nie inną sytuację. Szpital, który posiadał 180,5 mln zł kontraktu z NFZ, po sześciu miesiącach funkcjonowania w tym roku wygenerował 7 mln zł straty na bieżącej działalności, co rocznie skutkowałoby stratą 14 mln zł.

Moja praca spowodowała, że o ile po sześciu miesiącach strata wynosiła 7 mln zł, po siedmiu 7,5 mln zł, to po 8 miesiącach zmniejszyła do 6 mln 633 tys. zł, a miesiąc sierpień zakończył się zyskiem ponad 600 tys. zł. To jest efekt mojej pracy i za to mnie można ocenić.

Ponieważ jednak gorzowski szpital jest najbardziej zadłużony w Polsce, już dziś wiadomo, że nie ma dla niego innego ratunku, jak postąpić zgodnie z ustawą o działalności leczniczej i przekształcić go w spółkę. Zgodnie z opinią prawną najbardziej odpowiednią formą stanu prawnego byłaby spółka z o. o.

W ten sposób udałoby nam się pozyskać w ramach ustawy o działalności leczniczej ok. 150 mln zł z Ministerstwa Zdrowia. Wtedy pozostałoby jeszcze ok. 85 mln zł długu rzeczywistego (gotówkowego).

O tym, jak pozbyć się tego obciążenia, rozmawialibyśmy już z naszym właścicielem - marszałkiem województwa. Dla szpitala, który działa jako spółka najlepiej by było, gdyby startował z zadłużeniem równym zeru. Z drugiej strony, aby spółka była wiarygodna i żaden wierzyciel nie postawił ją w stan upadłości, musi się także bilansować w działalności bieżącej.

Dlatego zadanie mam podwójne. Z jednej strony muszę przekształcić szpital w spółkę i pozyskać środki finansowe, żeby nie upadł, natomiast z drugiej, do momentu przekształcenia szpitala, muszę zbilansować jego bieżącą działalność, żeby się nie zadłużał.

W związku z tym, po kilku tygodniach mojej pracy, sporządziłem, zaprosiwszy firmę konsultingową do współpracy, określony plan przekształcenia i rozwoju szpitala. Jedna część tego opracowania dotyczy restrukturyzacji, druga, to plan rozwoju szpitala po przekształceniu w spółkę. Wszystko jest do osiągnięcia.

Wbrew temu, co mi się zarzuca, mój plan nie polega na redukcji zatrudnienia za wszelką cenę. Do tej pory zwolniłem personel zatrudniony na 10 etatach przeliczeniowych (w ciągu 4 miesięcy).

Rozmawiam natomiast z ordynatorami wszystkich oddziałów o pewnych ruchach wewnątrz oddziałów, które przyniosą oszczędności. Wbrew powszechnej opinii, że dyrektor się z nikim nie dogaduje, wszystkie rozmowy odbywają się w bardzo rzeczowej, merytorycznej i konstruktywnej atmosferze. Myślę, że da to oszczędności bez żadnej szkody dla chorych.

Musiałem też zdiagnozować, co zrobić, żeby w tym szpitalu decyzje mógł podejmować dyrektor w uzgodnieniu z organem właścicielskim, czyli marszałkiem województwa. W związku z tym musiałem dokonać trudnego posunięcia i zwolnić jednego lekarza specjalistę, notabene emeryta z oddziału, który też się nie bilansował. Przy okazji zaoszczędziłem na tym ruchu 180 tys. zł rocznie, co ułatwi mi bilansowanie tego oddziału, a kadra lekarska, która tam pracuje, jest w wystarczającej ilości.

Muszę również poczynić nieco trudnych działań dotyczących jednego z przywódców związkowych, który uważa, że do niego należy szpital i wbrew temu, co twierdzi publicznie, dba tylko o własny interes. W szpitalu jest 6 związków zawodowych, a problemy stwarza tylko jeden.

Nie ugnę się i będę postępował tak, jak uważam za stosowne, żeby szpital w Gorzowie uratować, a co za tym idzie przekształcić w spółkę, maksymalnie oddłużyć i rozwijać jako spółkę z korzyścią dla mieszkańców województwa.

Będziemy rozwijać wszystkie te dziedziny, które zgodnie z oceną naszą, konsultantów i NFZ, są regionowi najbardziej potrzebne. Dzięki temu zapobiegniemy migracji pacjentów do innych województw, co sprawi, że środki z NFZ pozostaną na miejscu, w naszym szpitalu, a nie trafią do ościennych regionów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.