Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia | 15-02-2011 06:30

Modernizacja szpitala - to nie zawsze przekłada się na wyższy kontrakt z NFZ

NFZ w kontraktowaniu świadczeń powinien, zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, kierować się w dużej mierze ich jakością. Część szpitali poprawiało standard usług licząc na lepszy kontrakt z Funduszem. Nie wszędzie jednak modernizacja szpitala zaowocowała większymi środkami na leczenie.

Andrzej Troszyński, rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia przypomina w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że art. 148 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych mówi o wzięciu pod uwagę przy porównywaniu ofert przez NFZ w szczególności: ciągłości, kompleksowości, dostępności, jakości udzielanych świadczeń, kwalifikacji personelu, wyposażenia w sprzęt i aparaturę medyczną, jak również ceny i liczby oferowanych świadczeń.

– I jeśliby się wczytać w załącznik do zarządzenia prezesa NFZ w tej kwestii, to nie jest on niczym innym, jak tylko przełożeniem na ranking tych właśnie ustawowych kryteriów – mówi nam Andrzej Troszyński.

Jak przekonuje waga punktów za jakość, inaczej mówiąc standard usług, w ocenie ofert ma się tak do wagi punktów cenowych, jak 70:30.

Nie wszędzie jednak udało się nagrodzić placówki za modernizowanie oddziałów i podnoszenie standardu usług satysfakcjonującym je kontraktem.

Pacjenci dopisali
Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Bełchatowie na początku zeszłego roku zaryzykowała i postanowiła zamiast łatać dziury, wybudować od podstaw supernowoczesną pracownię.

Nowy zakład terapii i diagnostyki endoskopowej w bełchatowskim szpitalu, przedstawia widok rzadko spotykany w polskich placówkach medycznych. Na ponad 300 m kw zaprojektowano pracownie, sanitariaty, punkt rejestracji, pomieszczenia, w których pacjenci  przygotowują się do badania oraz salę wybudzeń z 4 stanowiskami.

Uruchomienie zakładu pochłonęło około 2,2 mln zł. Modernizację sfinansowano ze środków własnych oraz pieniędzy pozyskanych z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, Urzędu Miasta Bełchatowa oraz PGE Elektrownia Bełchatów.

Szpital Wojewódzki w Bełchatowie, między innymi dzięki konsekwetnej polityce moderniacyjnej, z roku na rok przyjmuje coraz większą liczbę pacjentów korzystających z jego usług. Aż 30,4 tys. pacjentów skorzystało w zeszłym roku z opieki w tej placówce. To więcej o prawie tysiąc niż w 2009 r. Nie zmienia się trójka  szpitalnych „liderów” – najwięcej chorych przyjęły oddziały ginekologiczno-położniczy (przy 54 łóżkach aż 2991 pacjentek), urologiczny ( 2717 osób na 27 miejsc na oddziale) oraz kardiologiczny (37 łóżek i 1977 przyjętych chorych).

Znaczący wzrost liczby udzielonych porad zanotowały przyszpitalne poradnie specjalistyczne – w sumie pracujący w nich lekarze odnotowali blisko 115,3 tys. wizyt. Na tę wartość składa się 94,5 tys. porad w przychodniach specjalistycznych, 16 tys. porad w przychodni POZ, prawie 3,6 tys. porad w poradni medycyny pracy oraz 1153 porady stomatologiczne. To duży skok w porównaniu do roku 2009, bo o prawie 14 tysięcy.

Lepszy standard – więcej nadwykonań
Dobra renoma szpitala, powoduje, że coraz większa liczba pacjentów zgłasza się do placówki, jednak co roku szpital podpisuje porównywalny kontrakt z NFZ.

– Jeśli przyjmujemy coraz więcej pacjentów, a kontrakt z NFZ pozostaje na niezmienionym poziomie, to będziemy się musieli wkrótce zmierzyć z problemem narastającej liczby nadwykonań – martwi się Robert Kornacki rzecznik prasowy szpitala. Już w 2010 r. placówka miała około 3 mln zł nadwykonań, jednak porozumiała się z Funduszem w sprawie choćby częściowej spłaty tej sumy.

– Mamy taką zasadę działania, że w pierwszej kolejności staramy się porozumieć z Narodowym Funduszem Zdrowia na drodze polubownych rozwiązań – mówi nam Robert Kornacki. Podkreśla, że negocjacje z NFZ są bardzo trudne. –  Rozumiemy, że Fundusz ma ograniczone środki finansowe, którymi może dysponować – dodaje.

Obawia się, że jeśli NFZ będzie usztywniał swoją politykę finansową i nie rozważy możliwości negocjacji zapłaty nadwykonań, to lecznica będzie zmuszona skierować takie roszczenia na drogę sądową. – Jednak trzeba brać pod uwagę, że sprawa w sądzie może trwać 3-4 lata, a w tym czasie pieniędzy po prostu nie ma – zauważa Kornacki.

Była modernizacja – będą straty
Zwieńczeniem modernizacji szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w Szpitalu Specjalistycznym Świętego Wojciecha w Gdańsku-Zaspie jest budowa nowoczesnego lądowiska dla śmigłowców. Nowy obiekt będzie gotowy najdalej w kwietniu tego roku i przystosowany do całodobowych lądowań śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Planowane jest wykonanie dodatkowej płyty lądowiska, tak aby były dostępne dwa stanowiska do lądowania.

Już 9 listopada 2010 roku zakończył się ostatni etap trwającej od 10 lat modernizacji SOR-u w szpitalu na Zaspie. Oddział został dostosowany do wszystkich wymagań Ministerstwa Zdrowia. W latach 1999-2009 na modernizację SOR szpital wydał około 6,5 mln zł. Adaptacja wszystkich pomieszczeń wraz  z zapleczem socjalnym dla personleu i modernizacja lądowiska będzie kosztować razem około 13 mln zł.

Środki na inwestycje szpital na Zaspie pozyskiwał z różnych żródeł. Na początku – od 1999 roku do 2003 roku – pieniądze przekazywało Ministerstwo Zdrowia. Były to głównie środki na doposażenie w sprzęt. W tych latach szpital otrzymywał także pieniądze z urzędu marszałkowskiego oraz inwestował środki własne.

Ostatni etap modernizacji SOR-u oraz przystosowanie lądowiska dla śmigłowców zostały zrealizowane już dzięki dotacjom unijnym. Dyrekcja szpitala chce jeszcze wyposażyć szpitalny oddział ratunkowy w tomograf komputerowy. Może to być inwestycja rzędu 3-4 mln zł.

Po tych wszystkich zmianach dyrekcja Szpitala Specjalistycznego Świętego Wojciecha w Gdańsku-Zaspie liczyła na wyższy kontrakt na SOR, który odpowiadałby zwiększonym możliwościom oddziału.

Z informacji uzyskanych w NFZ wynika, że propozycja ryczałtu dobowego złożona lecznicy na Zaspie opiewała na 13,6 tys. zł i została obliczona na podstawie wykonań w 2010 r. Tymczasem według dyrekcji szpitala obecnie, po gruntownej modernizacji, jeden dzień pracy SOR kosztuje szpital co najmniej 27 tys. zł.

Faktury zamiast kontraktu
Zdaniem Krystyny Grzeni, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie, propozycja NFZ była nie do przyjęcia, ponieważ oznaczałaby zgodę na zadłużenie szpitala. – Na jednej zmianie w SOR pracuje 5 lekarzy, 9 pielęgniarek i trzech ratowników, a ogólna liczba personelu zatrudnionego tylko w obszarze SOR-u to około 100 pracowników – tłumaczy nam Krystyna Grzenia. Według niej do SOR-u zgłasza się 150-200 pacjentów na dobę.

Dyrektor szpitala przypomina, że lecznica jest zlokalizowana w pobliżu popularnego pasa nadmorskiego, 1 km od placówki kończy się właśnie budowa stadionu na Euro 2012, natomiast na granicy Gdańska i Sopotu już działa wielka hala widowiskowo-sportowa.

Jak wyjaśnia Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, na skutek odmowy podpisania kontraktu szpital na Zaspie będzie rozliczany z tytułu artykułu 19. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, mówiącego o pomocy w przypadkach nagłych. Wówczas NFZ płaci za świadczenia, ale żąda bardzo szczegółowych faktur i rozliczeń. Tak prowadzone rozliczenia trwają bardzo długo.