Minister zdymisjonował dyrektora Instytutu Reumatologii. Włodarczyk: będę się odwoływał

Minister zdrowia odwołał w czwartek (29 listopada) ze stanowiska dyrektora Instytutu Reumatologii Andrzeja Włodarczyka - informacje medialne potwierdził rzecznik resortu Krzysztof Bąk. Jak powiedział Włodarczyk mediom, w uzasadnieniu decyzji o odwołaniu go ze stanowiska podano, że pod jego kierownictwem Instytut stracił płynność w udzielaniu świadczeń pacjentom. Zapowiedział, że od decyzji odwoła się do sądu pracy.

Kierownictwo Instytutu Reumatologii zapowiadało, że od nowego tygodnia placówka ograniczy planowe przyjęcia pacjentów, a pomoc będzie udzielana wyłącznie w przypadkach zagrażających życiu i zdrowiu. Jak podano, powodem jest brak zapłaty ze strony NFZ za nadwykonania za drugie półrocze 2011 roku oraz za ten rok. 

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, dyrektor Andrzej Włodarczyk przyznał, że w związku z decyzją ministra zdrowia, będzie odwoływał się do sądu pracy.

- Po pierwsze uważam , że uzasadnienie odwołania wręczonego mi przez pana ministra Arłukowicza, jest niezgodne z prawdą. Instytut nie przerwał udzielania  świadczeń zdrowotnych. Ja tylko poinformowałem ministra, że w sytuacji finansowej Instytutu rozważam taką możliwość, żeby od poniedziałku ograniczyć przyjęcia, co robi zresztą wiele szpitali pod koniec roku, ponieważ mamy ponad 5,5 mln zł nadwykonań niezapłaconych - mówił Andrzej Włodarczyk.

Dodał: - Poinformowałem pana ministra, że proponowany przez NFZ na przyszły rok kontrakt doprowadzi do bankructwa Instytutu i nie mogę go podpisać w tej formule całkowicie; w niektórych działach tak, w niektórych nie. Zatem muszę też ograniczyć zapisy na rok 2013.

...bo występował o premie?
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP w źródłach zbliżonych do MZ, w ostatnich miesiącach dyrektor Włodarczyk dwukrotnie występował do ministra Bartosza Arłukowicza o przyznanie premii uznaniowej, uzasadniając wnioski w tej sprawie działaniami, podejmowanymi przez niego w celu poprawy sytuacji w Instytucie Reumatologii.

Według źródła PAP minister nie przychylił się do tych wniosków, uznając - po przeanalizowaniu sytuacji Instytutu - że jego sytuacja finansowa nie daje podstawy do przyznania premii. W tej sytuacji, po zapowiedzi ograniczenia przyjęć pacjentów, Arłukowicz podjął decyzję o odwołaniu Włodarczyka.

Włodarczyk powiedział, że w sprawie premii zwracał się do MZ trzy razy, raz do minister Ewy Kopacz, która uznała jego argumenty i przywróciła mu premię. Jak mówił, do ministra Arłukowicza zwracał się w tej sprawie dwa razy. Dodał, że odebrano mu premię, bo Instytut miał zadłużenie spowodowane jeszcze przez jego poprzedników.

Według Andrzeja Włodarczyka, minister "zachował się nie fair" odbierając mu wcześniej premię, która stanowi część wynagrodzenia dyrektora. 

- Pan minister zastosował wobec mnie zasady odpowiedzialności zbiorowej, chociaż to nie ja doprowadziłem do zadłużenia Instytutu. Uważałem, że skoro ja zarządzam dobrze i nie mam długów, to dlaczego mam być karany za moich poprzedników? - uzasadniał swoje wystąpienie o premię wypowiadając się dla portalu rynekzdrowia.pl.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH