Minister zdrowia: CZD ma być realnie działającą placówką, a nie pomnikiem

Centrum Zdrowia Dziecka było, jest i będzie, ale musi być dostosowane do "realnych warunków funkcjonowania" - mówił w poniedziałek (10 września) minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Poinformował, że dyrektor Centrum ma czas do 21 września na przedstawienie planu restrukturyzacji.

- Plan ma realnie mówić o kosztach funkcjonowania szpitala i traktujemy ten termin jako ostateczny. Wszystkim nam zależy na tym, aby Centrum Zdrowia Dziecka było realnie działającą placówką, a nie pomnikiem - dodał Bartosz Arłukowicz. 

Zaznaczył równocześnie, że szef Instytutu Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka miał do końca sierpnia przygotować plan restrukturyzacji, ale ponieważ dokument nie zawierał żadnych konkretnych propozycji - nie został przyjęty. Minister przypomniał, że NFZ zapowiedział, iż pokryje nadwykonania placówki - jest to kwota 5 mln zł.

Arłukowicz zwrócił także uwagę na fakt, że w szpitalu tym wynagrodzenia pracowników wzrosły w ostatnich latach o 95 proc., gdy tymczasem przychody placówki wzrosły o 30 proc. Podczas konferencji prasowej minister wyliczył, że na ponad 550 łóżek w CZD zatrudnionych jest 2241 osób, z czego tylko 305 stanowią lekarze, 356 to pracownicy administracji i statystyki, a 770 osób to pracownicy niemedyczni.

- W debacie o losach Centrum Zdrowia Dziecka potrzebna zmiana systemu finansowania, a nie tylko zwolnienia - powiedział PAP dyrektor Instytutu, prof. Janusz Książyk. Dyrektor miał dwa miesiące od powołania na przygotowanie planu restrukturyzacji CZD i 27 sierpnia plan ten został przedstawiony na spotkaniu resortów zdrowia, finansów, skarbu, edukacji oraz Banku Gospodarstwa Krajowego i Agencji Rozwoju Przemysłu.

W miniony czwartek (6 września) dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka wysłał list do ministra zdrowia, prezesa NFZ i parlamentu, w którym apeluje o pomoc finansową i ratowanie placówki; zadłużenie placówki to 200 mln zł. W ocenie dyrektora Centrum w Instytucie problemów nie generuje poziom zatrudnienia, czy pensje, tylko kwoty, które za procedury płaci NFZ - praktycznie są takie same, jak w zwykłym szpitalu, z którego dzieci są odsyłane do Centrum Zdrowia Dziecka.

Dyrektor nie wie, skąd pojawiła się informacja o 95 proc. wzroście pensji od 2007 r. - Wzrost pensji nie wyniósł 95 proc. Według moich danych od 2007 r. to 21-procentowy wzrost. Jeśli dołączymy do tego kontrakty, było to więcej o 23 proc. - wyliczał. - To nadal wielokrotnie mniej niż dane podane przez ministra - dodał.

Według rzecznika Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" Pawła Trzcińskiego sytuacja placówki od dawna jest dramatyczna i wielokrotnie informowano o niej m.in. resort zdrowia. Doszło do tego, że pracownicy po raz pierwszy otrzymali wynagrodzenia z kilkudniowym opóźnieniem. Do odzyskania płynności finansowej niezbędny jest kredyt na spłatę zadłużenia.

Jak już informowaliśmy, CZD nie jest jedyną placówką o statusie jednostki badawczo-rozwojowej (ustawowo nadzorowaną przez ministra zdrowia), która popadła w finansowe tarapaty. Z poważnymi problemami borykaja się też: Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi czy Centrum Onkologii w Warszawie.

Czytaj też: Pora na rozwiązania systemowe: zadłużone instytuty czekają na resortowe decyzje ws. pomocy-finansowej

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH