Minister przekonuje, że nie jest tak źle, jak się wydaje, bo...

Podczas konferencji "Wszyscy jesteśmy pacjentami" Ewa Kopacz mówiła, że z roku na rok na opiekę zdrowotną przeznaczanych jest więcej środków.

Jak poinformowała minister zdrowia w 2009 r. jest to kwota 55 mld zł, podczas gdy np. w 2008 r. było to 49 mld zł. Przekonywała, że ważna jest „nie tylko ilość pieniędzy, ale racjonalność wydawania i deklarowania, że te pieniądze idą w bardzo konkretnym kierunku, a więc do pacjenta”. Jako przykład przywołała m.in. tzw. plan B „Ratujemy polskie szpitale”, zakładający pomoc dla samorządów, które zdecydują się na przekształcenie szpitali w spółki. Jej zdaniem, to duża szansa dla placówek opieki zdrowotnej.

Jolanta Szczypińska z PiS uważa, że rząd jest zbyt optymistyczny co do swoich planów, szczególnie co do planu B.

– Samorządy nie otrzymają środków na pomoc, bo tych środków nie ma. Nie ma pieniędzy na bieżące potrzeby, na opłacenie nadwykonań. Brakuje środków, a skoro tak, to pytanie, skąd się mają znaleźć na te obietnice? – pytała Szczypińska.

Były minister zdrowia Marek Balicki (Lewica) podkreślił, że w Polsce problemem większym niż nieracjonalne wydawanie pieniędzy jest ich brak.

– Często mówimy, że wiadro jest dziurawe. Ale z porównania, ile pieniędzy publicznych przeznaczamy na finansowanie szpitali i ile szpitale udzielają usług, to wiadro może jest nawet za szczelne. Brakuje wody, której do tego wiadra trzeba wlewać – podkreślał.

Zgodził się z nim wicemarszałek województwa mazowieckiego Waldemar Roszkiewicz. Jak podkreślił, samorządy szukają sposobów na ratowanie szpitali, jednak w systemie jest za mało pieniędzy. Minister Kopacz podkreśliła, że znaczenie ma sposób wydawania pieniędzy. Według niej uszczelnienie systemu spowoduje, że środki będą bardziej racjonalnie wydawane.

Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (organizatora konferencji) podkreśliła, że chciałaby, aby debata pokazała obywatelom, politykom i nam samym, że ochrona zdrowia to nie tylko pieniądze, instytucje czy związki zawodowe, ale to realne działania.

– Uczulamy kolejny rząd, że jest nas za mało, nie ma chętnych do zawodu, grzmimy na alarm, a nic się nie dzieje. Powinno się nas wysłuchiwać, a nie tylko słuchać, co mówimy – wyjaśniała.

Poinformowała też, że OZZPiP przygotował projekt zmiany ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który m.in. reguluje kwestię płac pielęgniarek i położnych, a także kwestię zapewnienia zatrudnienia określonej liczby pielęgniarek i położnych jako warunku finansowania świadczeń opieki zdrowotnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH