Wysokość kontraktu szpitala uzależniona od satysfakcji pacjentów, zadaniowy system wynagradzania lekarzy i pielęgniarek.
Takie rozwiązania planuje wprowadzić ministerstwo zdrowia. To jeden ze sposobów na poradzenie sobie z mniejszymi środkami na opiekę medyczną w budżecie NFZ na 2010 rok.
– W tym roku z powodu wahań w spływie składki NFZ dostał 1,5 mld zł mniej, niż zakładaliśmy tworząc plan finansowy. Przed takimi wahaniami chcemy się w 2010 roku zabezpieczyć – powiedziała w rozmowie z „Rzeczpospolitą” minister zdrowia, Ewa Kopacz.
Minister zapowiada wprowadzenie zmian w sposobie płacenia składki zdrowotnej za rolników: – Faktycznie płaci ją budżet państwa, ale jej wysokość jest uzależniona od ceny żyta. Trzeba to zmienić. Składka zdrowotna musi zależeć od bardziej obiektywnych wskaźników, np. od płacy minimalnej. Mówiąc o dokonaniach resortu w 2009 roku, Ewa Kopacz przypomniała o przyjęciu ustawy koszykowej i opracowaniu założeń do ustaw wchodzących w skład tzw. pakietu farmaceutycznego.
– Udało się nam też podzielić pieniądze NFZ między województwa w sposób bardziej sprawiedliwy niż dotąd, czy uchwalić ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Jaki jest pomysł resortu na zwiększenie środków na lecznictwo szpitalne?
– Na pewno będziemy pracować nad rozwiązaniami, które uzależniają wysokość kontraktu szpitala od satysfakcji pacjentów. Chcemy wprowadzić zadaniowy system wynagradzania zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek. To pozwoli wyróżniać, także finansowo, te szpitale, w których jest lepszy sprzęt, dobre traktowanie pacjentów, krótki czas oczekiwania. Chcemy, by w takich placówkach opłacało się dłużej przytrzymać lekarzy. Bo im więcej będą pracować, tym więcej pieniędzy spłynie do szpitala, a za tym pójdą też wyższe zarobki.
Zdaniem minister Kopacz, część problemów finansowych placówek bierze się z nieracjonalnego wydawania dostępnych środków czy nieudolnego zarządzania. Dlatego w 2010 resort planuje sprawdzić pilotaż - kontrakt na leczenie szpitalne, specjalistyczne i u lekarza rodzinnego potraktowane będzie w ramach jednego powiatu, jako całość.
– Może to zracjonalizowałoby wydatki, czas oczekiwania, inwestycje, gdyby pieniędzmi które teraz są rozdzielone, zarządzać wspólnie. W tym samym celu chcemy ujednolicić finansowanie przychodni specjalistycznych – mówiła Kopacz.
Czytaj więcej: Ewa Kopacz | składka zdrowotna | system opieki zdrowotnej | zarządzanie szpitalami | zarządzanie kontraktami
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum