Z przeprowadzonych przez NFZ badań migracji pacjentów wynika, że mieszkańcy Dolnego Śląska najczęściej wyjeżdżają do innych województw na leczenie ortopedyczne, otolaryngologiczne i neurochirurgiczne. W ub.r. wartość świadczeń udzielonych poza regionem wyniosła około 155 mln zł.

Z danych NFZ wynika też, że mieszkańcy Dolnego Śląska nie mają właściwej opieki psychiatrycznej. Brakuje zwłaszcza ośrodków zajmujących się leczeniem i rehabilitacją narkomanów oraz placówek, w których pomoc psychiatryczną mogą otrzymać dzieci i młodzież. W ubiegłym roku Fundusz  zapłacił za ich terapię w ośrodkach zlokalizowanych poza województwem blisko 4 mln zł.

Dla odmiany koszt leczenia pacjentów z innych województw, przyjeżdżających na Dolny Śląsk głównie w poszukiwaniu świadczeń w zakresie kardiochirurgii, hematologii, onkologii dziecięcej, chirurgii plastycznej oraz gastroenterologii, wyniósł w ub. r. 119 mln zł.

NFZ gromadzi dane po to, aby jego oddziały mogły sobie nawzajem zapłacić za leczenie chorych. Są one ważne także dlatego, że na ich podstawie można ocenić, jaki rodzaj świadczeń należy w danym województwie do deficytowych.

Prof. Andrzej Wall, dolnośląski konsultant wojewódzki w dziedzinie ortopedii i traumatologii jest zdania, że przyczyną częstych wyjazdów poza region w poszukiwaniu leczenia w tym zakresie może być nie tyle słabość lokalnej ortopedii, ile długi czas oczekiwania na przyjęcie do szpitala.

- Przypuszczam, że pacjenci wyjeżdżają do prywatnych ośrodków ortopedycznych, których na Dolnym Śląsku po prostu brakuje - mówi Gazecie prof. Wall.

Joanna Mierzwińska, rzecznik Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ przyznaje, że przez wiele lat kolejka do operacji ortopedycznych, a zwłaszcza do zabiegów wszczepiania endoprotez, należała tu do najdłuższych w Polsce. Ale choć Fundusz płaci obecnie od ręki za wszystkie endoprotezy, wciąż pokutuje opinia, że w dolnośląskich szpitalach czeka się latami.

- Ruch pacjentów jest do pewnego stopnia racjonalny: tworzenie we wszystkich województwach wielkich centrów medycznych nie miałoby większego uzasadnienia ekonomicznego - uważa Roman Szełemej, pełnomocnik zarządu województwa ds. ochrony zdrowia. - Ponadto raport NFZ to tylko jeden z elementów, które trzeba wziąć pod uwagę, analizując poziom usług medycznych na Dolnym Śląsku - dodaje.

Przypomnijmy, że od 2003 roku chory ma prawo wybrać placówkę, w której chce się leczyć. Wcześniej było to możliwe tylko wtedy, gdy kasa chorych zgadzała się za terapię zapłacić.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH