Mieli zbudować szpital, zbudowali model finasowania PPP

Firma Warbud nie zbuduje w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) pawilonu szpitalnego w Łańcucie. O powodach rezygnacji z budowy oraz o przyszłości PPP w sektorze ochrony zdrowia rozmawiamy z Mirosławem Józefczukiem*, członkiem zarządu Warbudu.

Rynek Zdrowia: - Wydawało się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. A jednak…

Mirosław Józefczuk: - Wspólnie z bankiem zbudowaliśmy model, który pozwala partnerowi publicznemu i prywatnemu uzyskać kredyt na budowę lub rozbudowę szpitala. Ominęliśmy wszystkie rafy, które uniemożliwiają bankom finansowanie takich przedsięwzięć w ochronie zdrowia. Nie będę wchodził w szczegóły ze względu na konkurencję. Powiem tylko, że mieliśmy zagwarantowane finansowanie przez bank, co oznacza, że model został pozytywnie oceniony. Został zaakceptowany także przez największe kancelarie prawnicze. Dzięki temu mogliśmy złożyć ofertę wraz z promesą na finasowanie rozbudowy szpitala w Łańcucie, co było warunkiem zamawiającego. Stworzyliśmy coś, czego do tej pory nie udało się stworzyć innym.

- Jest zatem produkt, modelowe rozwiązanie, ale w Łańcucie z niego nie skorzystali. Dlaczego?

- Bo budżet zamawiającego był na zbyt niskim poziomie. Za 55 mln zł brutto chciano nie tylko zbudować zupełnie nowy pawilon zabiegowy, ale również wyposażyć go kompleksowo w sprzęt medyczny, zapewnić dwudziestoletnie utrzymanie techniczne kluczowej infrastruktury i wyposażenia oraz pokryć koszty odsetek. Gdyby odjąć od 55 mln koszty wyposażenia, utrzymania i odsetek, to koszt budowy szpitala byłby niższy od kosztu domku jednorodzinnego.

Doszliśmy do wniosku, że przy uwzględnieniu wszystkich wymagań zamawiającego, nie da się wybudować lecznicy za te pieniądze. Naszym zdaniem przekazanie szpitalnego pawilonu Centrum Medycznemu w formule PPP, a więc wraz z 20 letnim utrzymaniem i odsetkami bankowymi byłoby możliwe za 73 miliony złotych.

Proszę również pamiętać, że dzięki zapewnieniu utrzymania przez Warbud, szpital nie musiałby ponosić kosztów funkcjonowania obecnej, przestarzałej infrastruktury - oszczędność dla placówki z tego tytułu szacujemy na 20 mln zł przez 20 lat.

- Łańcut, obok budowy nowego szpitala powiatowego w Żywcu, był jednym ze sztandarowych projektów realizowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Oba nie wypaliły. Co dalej z PPP w ochronie zdrowia?

- Mimo wszystko optymistycznie oceniam przyszłość PPP w szpitalnictwie. To trzeba rozwijać. Proszę zwrócić uwagę, że pokonaliśmy wszystkie bariery i nic, prócz niskiego budżetu zamawiającego, nie stało na przeszkodzie. Gdyby nie ten fakt, bylibyśmy teraz w fazie realizacji pierwszego w Polsce szpitala budowanego w formule PPP.

W Żywcu - tam też uczestniczyliśmy w dialogu z zamawiającym - sprawa jest bardziej skomplikowana. Tam gdzie zamawiający nie żąda przynajmniej promesy finasowania, zawsze będzie problem. Nie chodzi o to, żeby podpisać umowę PPP i otrąbić sukces, a później szukać finasowania. Od pierwszych spotkań strony publicznej i prywatnej należy jasno mówić o możliwościach finansowych i realiach rynku bankowego. W ten sposób podeszli do sprawy w Łańcucie. Powiedzieli: sprawdzamy waszą wiarygodność i zażądali promesy na finansowanie wraz z ofertą.

- Jakie jeszcze błędy i bariery występują w partnerstwie publiczno-prywatnym w przypadku sektora ochrony zdrowia?

- Na rynku działa wielu doradców, forsujących rozwiązania PPP w ochronie zdrowia, które sprawdziły się np. w Wielkiej Brytanii i Portugalii. Doradcy mają know-how z tamtych krajów, który w Polsce niekoniecznie się sprawdza.

- Skąd jednak mają czerpać rozwiązania, jeśli nie z krajów, które mają największe doświadczenia?

- Należy dostosować zachodnie modele PPP do polskich warunków, z uwzględnieniem specyfiki budżetowej sektora samorządowego oraz barier finansowych związanych z wpływami z NFZ. Nasz produkt uwzględnia polską specyfikę, czego dowiodła zgoda banku na sfinansowanie inwestycji w Łańcucie. 

- Na czym polega ta specyfika?

- W Polsce oczekuje się długiego terminu realizacji PPP - 20 lat i dłużej. Krótsze terminy powodują z kolei, że zamawiający nie jest w stanie obsługiwać zobowiązań. Tymczasem obecnie większość banków nie kredytuje samorządów w tak długich okresach.

Kolejna bariera to okres, na jaki zawierane są kontrakty z NFZ. Banki nie mają skutecznych narzędzi zabezpieczenia kredytu, gdy szpitalny kontrakt dotyczy maksimum trzech lat. Panuje ponadto przekonanie, że ochrona zdrowia jest zadłużona, nie spłaca zobowiązań i wymaga gruntownej restrukturyzacji. Trudno, aby zarządy banków uznały, że taki sektor warto finansować w dłuższym okresie.

Jeśli chodzi o rynek Europy Zachodniej, kontrakty są na 10 lat i dłuższe. To stabilizuje finanse szpitali, a i cesja z kontraktu medycznego na bank stanowi interesujące zabezpieczenie. W efekcie łatwiej zaakceptować ryzyko szpitala, odciążając nieco finansowo samorząd.

Warto jednak podkreślić, że na polskim rynku funkcjonują naprawdę dobrze zarządzane szpitale, o na tyle stabilnych finansach, że z powodzeniem mogłyby udźwignąć część inwestycji.

Należy zatem uwzględnić wszystkie wyżej wspomniane czynniki i tak skonstruować model PPP, aby był on akceptowalny dla banków i partnera publicznego. Doświadczenie z Łańcutem pokazuje, że Warbud ma taki model i może być on wykorzystany przez inne szpitale.

- Czy barierą jest też obawa partnerów publicznych przed wchodzeniem w relacje biznesowe z sektorem prywatnym?

- Tego rodzaju obaw jest coraz mniej. Ludzie dostrzegają, że inwestycji stworzonych w ramach PPP przybywa. Mają świadomość, że z budżetów samorządów nie zaspokoi się ważnych potrzeb. Dlatego akceptują projekty realizowane wspólnie przez publicznych i prywatnych partnerów.

- Dziękuję za rozmowę.

* Mirosław Józefczuk ukończył Instytut Technologii w Bourges we Francji oraz Wydział Ekonomii w Szkole Głównej Handlowej. Jest doktorem nauk ekonomicznych.

Czytaj:  Padają sztandarowe projekty PPP w szpitalach. Jeszcze nie czas na partnerstwo?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH