Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Mielcu wystąpi do Najwyższej Izby Kontroli o dokumenty, które mają potwierdzać informacje dotyczące placówki opublikowane na stronie NIK.

Znalazł się tam raport pokontrolny dotyczący żywienia i utrzymania czystości w szpitalach.

– W dokumentach, które przekazano nam po kontroli oraz podczas spotkania, na którym kontroler referował wyniki analiz, nie było mowy o błędzie, który teraz jest wymieniony na stronie. Podejrzewamy nieporozumienie i chcemy to sprawdzić. Tym bardziej, że sanepid, który pracował podczas kontroli na zlecenie NIK w ogóle nie badał naszej żywności pod kątem wymienionym na witrynie NIK – mówi dyrektor Leszek Kołacz.

Ocena wyżywienia w mieleckim szpitalu, jaka widnieje w dokumentach przekazanych do szpitala, jest wyraźnie „zadowalająca”. Zasugerowano rzeczywiście wprowadzenie pewnych zmian, m.in. większej ilości warzyw czy ryżu do posiłków, ale nie było mowy o tym, iż w daniach przekroczono ponad 5-krotnie normy soli. Sprawą zainteresował się m.in. TVN.

– Wydaje się może, że to błahostka, skoro w innych polskich szpitalach są problemy typu bakterie coli czy bakterie Bacillus cereus w posiłkach. Ale nam po prostu trudno uwierzyć, żeby kontrola wykazała u nas nadmiar soli w posiłkach, a nikt nam o tym nie powiedział, mimo że o wynikach analiz rozmawialiśmy z przedstawicielem NIK długo i szczegółowo. Mało tego, jestem po rozmowie z przedstawicielką Sanepidu, która zajmowała się badaniami żywności na zlecenie NIK i ona kategorycznie stwierdza, że w ogóle nie pobierała próbki w kierunku badania ilości soli – tłumaczy dyrektor szpitala.

W wystąpieniu pokontrolnym również nie ma o tym mowy, stąd też podejrzenie nieporozumienia. Trudno sobie wyobrazić danie, w którym norma soli przekroczona jest 5-krotnie... Elementem badania posiłków przez Najwyższą  Izbę Kontroli, która  w zeszłym roku przyglądała się szpitalnemu wyżywieniu, była ankieta przeprowadzona wśród pacjentów. Zdecydowana większość uznała posiłki za smaczne, ciepłe i urozmaicone.

Sugestie pokontrolne przekazane we wrześniu mieleckiemu szpitalowi zostały uważnie przestudiowane i już wzięte pod uwagę.

– Jednak o soli nie było mowy, a przypuszczam, że gdyby taki błąd rzeczywiście wystąpił, kontroler z pewnością skoncentrowałby się na tej sprawie. Jeśli NIK dysponuje dokumentem potwierdzającym tego typu problem poprosimy o udostępnienie nam go, abyśmy mogli błąd naprawić, zastanowić się skąd mógł wynikać. Powstaje jednak pytanie, dlaczego do tej pory nie mieliśmy o nim pojęcia. A jeżeli to jakieś nieporozumienie, co chyba najbardziej prawdopodobne, poprosimy o oficjalne wyjaśnienie tej sprawy w trosce o spokój naszych pacjentów – tłumaczy dyrekcja szpitala.

Dodaje jednocześnie, że w mieleckim szpitalu od lat bardzo dba się o to, aby nie przekraczać dawki soli dopuszczonej przez Instytut Żywności i Żywienia, nad czym czuwa wykwalifikowana dietetyczka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH