Miechów: związkowcy za reorganizacją, ale przeciw obniżaniu pensji
- KL/Rynek Zdrowia
- 18-04-2011 11:46
Związki pracowników Szpitala Św. Anny w Miechowie zgadzają się, że potrzebne są zmiany, jednak nie wyrażają zgody na cięcia pensji pracowników i etatów - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Bogusław Miś, wicestarosta powiatu miechowskiego.
Dlatego zarząd miechowskiego starostwa spotkał się z przedstawicielami związków, aby wspólni szukać rozwiązania problemów finansowych lecznicy, które uchronią ją przed komercjalizacją.
Jak przyznaje wicestarosta Bogusław Miś, sytuacja lecznicy jest trudna i reorganizacja działalności jest konieczna, aby szpital mógł dalej funkcjonować w dotychczasowych strukturach.
Jak zaznacza wicestarosta, w trakcie spotkania padło kilka propozycji, które być może pomogą szpitalowi wyjść na prostą. - Jednak musimy też brać pod uwagę, że w dalszej perspektywie może nie uda się uniknąć przekształcenia szpitala. Budżet powiatu nie będzie bowiem w stanie przejąć jego zobowiązań - przyznaje wicestarosta.
Dotychczasowa realizacja planu naprawczego doprowadziła do zmniejszenia wydatków. Ale to ciągle za mało. Obecnie długi szpitala sięgają kilku milionów. Bezpieczną granicą pozwalającą na utrzymanie placówki w rękach samorządu byłoby zadłużenie sięgające maksymalnie 400 tys. zł w ciągu roku.
Dyrektor Jan Ostrowski zapewnia nas, że trzyma w ryzach finanse i tnie koszty (związane m.in. z obsługą techniczną), mimo zmniejszonego kontraktu z NFZ.
- Kontrakt, który ostatnio podpisaliśmy jest niższy od poprzedniego o prawie 1,4 mln zł. Oznacza to, że wpływy będą mniejsze, koszty wzrosną - mówi nam dyrektor placówki, która, warto zauważyć, wcale nie stroni od komercyjnej działalność - takiej, jaką mógłby rozwijać jako spółka. Najnowszy cennik badań i usług wykonywanych odpłatnie zawiera 136 pozycji.
Czytaj więcej:
Szpital św. Anny w Miechowie | przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego | szpitale samorządowe