Z początkiem lipca w Miastku przestanie działać poradnia onkologiczna prowadzona od dziesięciu lat przez Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej SIDES w Słupsku.
Powodem jest brak kontraktu z NFZ (poradnia należy do około 200 placówek specjalistycznych na Pomorzu, które nie spełniły standardów określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia, wymaganych przez Fundusz przy kontraktowaniu na II półrocze). Roman Ramion, burmistrz Miastka, wystosował w tej sprawie pismo z protestem do dyrektora Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
– SIDES nie spełniał nowych, zaostrzonych kryteriów – wyjaśnia Mariusz Szymański, rzecznik prasowy POW NFZ.
– Napisaliśmy odwołanie i czekamy na uzasadnienie tej decyzji – odpowiada w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dyrektor NZOZ SIDES Renata Kurek-Szewczyk. – Paradoks polega na tym, że płatnik stara się tuszować swoje braki finansowe nagłym odwołaniem się do standardów. Tymczasem w połowie maja byłam w Funduszu w celu ustalenia szczegółów umowy, która miała obowiązywać od 1 lipca. Nie było wtedy zastrzeżeń do sprzętu, lokalu i personelu – dodaje Renata Kurek-Szewczyk.
Mariusz Szymański zaznacza, że pacjenci z Miastka nie zostali pozbawieni ambulatoryjnej opieki onkologicznej: mogą ich przyjąć poradnie w Bytowie, Słupsku, Człuchowie i Chojnicach. Znajdują się one od 40 do 80 kilometrów od Miastka.
Ale – jak podkreśla Renata Kurek-Szewczyk – pacjentów z Miastka nie może przyjąć żadna z okolicznych poradni.
– W Słupsku kontrakt został zmniejszony, w Bytowie utrzymany na takim samym poziomie. W Miastku mieliśmy 2700 pacjentów. Średnio w ciągu roku udzielaliśmy porad 1200-1400 spośród nich. Kto zapłaci za ich leczenie w innych placówkach? – pyta dyrektor NZOZ SIDES.
Czytaj więcej: leczenie onkologiczne | kontrakty na leczenie | Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej SIDES w Słupsku | Renata Kurek-Szewczyk | informacja onkologiczna
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy