Maja Cwynar z Medyki urodziła się z rzadką wadą, bez gałek ocznych. Dziewczynka musi mieć wszczepione ekspandery, imitujące gałki oczne, by czaszka prawidłowo rosła. NFZ zastanawia się, czy powinien sfinansować kolejny zabieg.

Pierwszy miała wykonany w Klinice Chirurgii Plastycznej w Polanicy. Lekarze z polanickiej kliniki włożyli do jej oczodołów zbyt duże silikonowe ekspandery i akrylową nakładkę, co sprawiło że zaszyte powieki naciągnęły się i szwy zaczęły pękać.

Rodzice z dzieckiem trafili do doktora Piotra Jaworskiego z Ośrodka Chirurgii Oka w Katowicach. Tam udało się usunąć akrylowe nakładki i ekspandery. Teraz trzeba włożyć po prostu mniejsze imitacje gałek. Rzecz w tym, że NFZ ma wątpliwości, czy sfinansuje taki zabieg u doktora Jaworskiego.

Na razie matka dziewczynki otrzymała z NFZ informację, że prawdopodobnie jest szansa na refundację pierwszego zabiegu, który kosztuje ok. 11 tys. złotych. Dziecko zanim dorośnie będzie potrzebowało jednak kilku takich zabiegów. Wszystko więc w rękach NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH