Niemal 120 mln zł są winne Mazowieckiemu Oddziałowi NFZ inne oddziały wojewódzkie.
Nawet co drugi pacjent stołecznych szpitali zameldowany jest w innym regionie kraju. Chorzy ściągają do Warszawy z całej Polski, wybierają renomowane kliniki z najnowocześniejszym sprzętem i świetną kadrą medyczną. Są skłonni czekać nawet wiele miesięcy w kolejce na zabieg czy wizytę.
Jednak popularność stołecznych placówek nie idzie w parze z ich finansowaniem. Od kilku miesięcy mazowiecki NFZ nie może doprosić się zwrotu pieniędzy za operacje czy porady specjalistów udzielone pacjentom z innych województw.
Urzędnicy wyliczyli, że tylko w 2009 r. z wojewódzkich oddziałów funduszu powinni dostać łącznie 118, 5 mln zł. Strat za 2010 r. jeszcze nie oszacowali.
– Od wielu miesięcy prosimy o zwrot należności, ale na razie bez efektu. Nie mamy tylu pieniędzy, aby pokryć koszty leczenia pacjentów zewnątrz – przyznaje Wanda Pawłowicz, rzecznik Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Funduszu.
Andrzej Troszyński, rzecznik centrali NFZ, podkreśla, że dyrektorzy oddziałów na bieżąco mają regulować należności wobec innych województw.
Więcej: www.zw.com.pl
Czytaj więcej: finansowanie leczenia
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel