Mazowiecki OW NFZ: kto zapłaci za migrację pacjentów?

Oddziały wojewódzkie Funduszu mają wobec siebie milionowe zobowiązania wynikające z migracji pacjentów. Jej przyczyną jest brak rejonizacji oraz koncentracja placówek klinicznych i instytutów medycznych udzielających wysokospecjalistycznych świadczeń w kilku regionach kraju, m.in. na Mazowszu. W tym województwie działa ponad 100 szpitali.

Mazowieckiemu Oddziałowi Wojewódzkiemu NFZ inne oddziały Funduszu winne są - jeszcze za 2009 r. - 118,8 mln zł, a za rok 2011 -  20,5 mln zł. Na tę drugą kwotę składają się m. in. zaległości w płatnościach Lubelskiego OW NFZ (7,3 mln zł), Warmińsko-Mazurskiego OW NFZ  (7,5 mln zł), Łódzkiego OW NFZ (4,4 mln zł) oraz Kujawsko-Pomorskiego OW NFZ (865 tys. zł).

Mazowsze czeka na pieniądze

Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału płatnika podkreśla, że od początku lutego zobowiązania z tytułu migracji pacjentów innych oddziałów zmniejszyły się w sumie o blisko 34 mln zł. Nie zmienia to jednak faktu, że tylko cztery OW NFZ: Śląski, Świętokrzyski, Opolski i Podkarpacki nie mają żadnych zaległości w płatnościach dla Mazowsza.

- Sytuacja się poprawiła, ale mimo to wciąż musimy upominać się o zwrot pieniędzy. To niedopuszczalne. Wszystkie oddziały powinny działać według planów finansowych i żaden z nich nie może czuć się zwolniony z obowiązku zaplanowania i zarezerwowania środków na migrację pacjentów. Tymczasem nadal brakuje nam kwoty 20 mln zł, a chcielibyśmy zapłacić szpitalom za ubiegłoroczne nadwykonania - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Wanda Pawłowicz.

Problem opóźnionych płatności z innych oddziałów jest odczuwany tym mocniej, że Mazowiecki OW NFZ, zgodnie z podziałem środków finansowych na 2012 r. według nowego algorytmu, otrzymał o około 417 mln zł mniej niż w roku 2011 (95,3 proc. poprzedniej kwoty). Dopiero przyznanie dodatkowych środków z funduszu zapasowego (537 mln) pozwoliło na finansowanie świadczeń na Mazowszu na poziomie nie niższym niż w ub. r.

Jeszcze w styczniu br. Rada Mazowieckiego OW NFZ wystosowała apel do najważniejszych organów RP wyrażając w nim zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją finansową opieki zdrowotnej na Mazowszu.  Autorzy apelu domagali się również nowego podejścia do podziału środków finansowych pomiędzy oddziały Funduszu, uwzględniającego specyfikę Mazowsza, tj. dużą liczbę wysokospecjalistycznych placówek ochrony zdrowia.

- Nowy algorytm podziału środków opracowano w okresie, kiedy sytuacja finansowa nie była zła. Obecnie wiele się jednak zmieniło - podkreśla Pawłowicz.

Prezes NFZ przypomina
Problem w rozliczeniach pomiędzy oddziałami NFZ polega na tym, że przepisy nie przewidują żadnych możliwości egzekucyjnych jednego oddziału wobec drugiego. Działania prawne może podjąć jedynie prezes Funduszu.

- Prezes NFZ wystosował w styczniu pismo do dyrektorów zadłużonych oddziałów, w którym zobowiązał ich do uregulowania zobowiązań w jak najkrótszym czasie - wyjaśnia Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy Centrali NFZ.

Istotnie, w ciągu niespełna miesiąca po otrzymaniu pisma większość oddziałów Funduszu zapłaciła Mazowieckiemu OW NFZ.  Na wezwanie prezesa nie zareagował jednak Warmińsko-Mazurski OW NFZ, zwiększając nawet nieznacznie swoje zadłużenie z tytułu migracji. Natomiast Lubelski OW NFZ, który nadal winien jest Mazowszu ponad 7,3 mln zł, zmniejszył swoje zadłużenie o ponad 4 mln zł.

- Tzw. budżet migracyjny ustala prezes Funduszu i jest to wartość stała. W trakcie 2011 r. zapłaciliśmy dodatkowo blisko 10 mln zł. Warto jednocześnie przypomnieć, że przyczyną zwiększonej migracji było zmniejszenie nakładów na ochronę zdrowia w Lubelskiem w latach 2007-2010. Naszym pacjentom pozostało podróżowanie do placówek, w których mogli uzyskać świadczenia, tj. na Mazowsze - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Tuczapski, dyrektor Lubelskiego OW NFZ.

I dodaje, że także inne OW NFZ winne są Lubelskiemu z tytułu migracji pacjentów blisko 3 mln zł.

Co dalej z należnościami Lubelskiego OW NFZ wobec Mazowsza?

- Nasz budżet został niestety wyczerpany. Rok obrachunkowy zamknęliśmy 15 lutego, a nie da się uregulować zobowiązań środkami finansowymi z budżetu oddziału na rok 2012. Decyzja w tej sprawie należy obecnie do Centrali NFZ - mówi dyrektor Tuczapski.

Migracja i nadwykonania
Wanda Pawłowicz przypomina, że zobowiązania np. Warmińsko-Mazurskiego lub Lubelskiego OW NFZ powstały w wyniku leczenia pacjentów z tych regionów w mazowieckich klinikach i instytutach: w pobliżu własnego miejsca zamieszkania chorzy nie otrzymaliby świadczeń, jakich potrzebują.

Wielu pacjentów przyjeżdża na terapię m.in. do Centralnego Szpitala Klinicznego MSW lub Wojskowego Instytutu Medycznego. Z jednej strony świadczy to o zaufaniu do wspomnianych lecznic - z drugiej jednak oznacza kłopoty finansowe.

Wanda Pawłowicz zwraca uwagę, że migracja oznacza wzrost nadwykonań, a te - w zakresie świadczeń szpitalnych na Mazowszu - zamknęły się w kwocie ponad 300 mln. Po przesunięciu środków z obszarów, gdzie odnotowano niedowykonania, Mazowiecki OW NFZ potrzebuje obecnie blisko 60 mln zł aby zapłacić szpitalom.

Przypomnijmy, że wielu pacjentów z całego kraju decyduje się na leczenie nie tylko w mazowieckich, ale i w śląskich placówkach, np. Klinice Okulistycznej w Katowicach, Centrum Onkologii w Gliwicach lub Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Śląski OW NFZ otrzymał  w ub. r. od innych oddziałów płatnika upoważnienia na świadczenia o wartości blisko 390 mln złotych i sam udzielił takich upoważnień na łączną wartość 267 mln zł.

- Obecnie nie mamy w zasadzie problemów z rozliczeniami migrujących pacjentów - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego OW NFZ.  Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH