Martwe dusze nie uzdrowią dzieci

Bilanse zdrowia dzieci są wykonywane, ale często niewykazywane w sprawozdawczości dla NFZ - wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Jacek Krajewski i przekonuje, że pomysł NFZ na dodatkowe finansowanie tych badań jest nieporozumieniem.

Rynek Zdrowia: - Podczas konferencji prasowej prezes NFZ Agnieszka Pachciarz zaznaczyła, że w 2012 r. bilanse zdrowia powinny zostać przeprowadzone u ponad 4,5 mln dzieci, a wykonano ich tylko ok. 1,2 mln. Skąd ta różnica?

Jacek Krajewski: - Zapewniam, że są wykonywane. Rzecz w tym, że nie zawsze są wykazywane w sprawozdawczości. Jeśli sprawozdawczość dotyczy konkretnej usługi finansowanej przez NFZ, to dokumentacja prowadzona jest pieczołowicie. Natomiast bilanse zdrowia przeprowadza się w ramach obowiązków kontraktowych, a ich sprawozdawanie nie wiąże się bezpośrednio z zapłatą, ujęte jest w stawce kapitacyjnej. Stąd te różnice w liczbach.

- NFZ chce od przyszłego roku premiować dodatkowo bilanse zdrowia dzieci i porady patronażowe.

- Dodatkowa zapłata zmobilizuje lekarzy do rzetelnej sprawozdawczości i w statystykach będzie 4,5 mln bilansów. Problemem jest natomiast, skąd NFZ weźmie na to dodatkowe pieniądze?

- Odpowiem cytatem ze wspomnianej konferencji: ”Martwe dusze ujawnione przez eWUŚ to 7 proc. pacjentów podstawowej opieki zdrowotnej”. Słowem, Fundusz nie podniesie stawki kapitacyjnej, bilanse opłaci z martwych dusz.

- Wykorzystanie systemu eWUŚ do restrykcji wobec POZ to zły pomysł. Baza danych, na której opiera się ten system jest niedoskonała, płynna. Musi być stała populacja pacjentów, która jest weryfikowana eWUŚ w aspekcie uprawnień do świadczeń, ale nie może przekładać się to na stawkę kapitacyjną i prowadzenie firm, bo to grozi bankructwem przychodni. Trzeba zmienić sposób myślenia. Zastosowanie systemu eWUŚ do POZ jest nieporozumieniem.

Jako Porozumienie Zielonogórskie uważamy, że podstawowa opieka zdrowotna, podobnie jak ratownictwo medyczne, powinna być dostępna dla każdego obywatela, niezależnie od tego, co o jego uprawnieniach sądzi eWUŚ.

Pieniądze dla POZ są niewystarczające. Od dawna nie zwiększano nakładów, kapitacji nie podniesiono bodaj od 6 lat. Nie inwestuje się w POZ, co widać w planie finansowym NFZ. Wyłowienie z systemu owych martwych dusz i mówienie o tym w kontekście oszczędności to chybiony pomysł. To przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Jeśli w ten sposób chce się nam płacić, to jest to zły kierunek myślenia. System powinien się opierać na zasadzie solidarności społecznej.

- Na koniec jeszcze jeden cytat z prezes NFZ: "Od 2014 r. przestaniemy płacić za te osoby (martwe dusze - red.) stawkę kapitacyjną, jednak chcemy, żeby zaoszczędzone pieniądze trafiły do POZ. Dlatego będziemy dodatkowo płacić za bilanse zdrowia dzieci i porady patronażowe”.

- Cóż, poprawi się sprawozdawczość. Natomiast nieszczęście będzie wtedy, kiedy okaże się, że martwych dusz w jakimś okresie dana przychodnia ma tak dużo, że trzeba ją zlikwidować.

- Dziękuję za rozmowę.

Czytaj: Prezes NFZ: podwyżki stawki kapitacyjnej nie będzie, ale Fundusz zapłaci za bilanse u dzieci

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH