Zarząd województwa podlaskiego ponagla minister zdrowia Ewę Kopacz, by wywiązała się z obietnicy i zmieniła sposób naliczania algorytmu podziału środków na leczenie.

Teraz jest on zależny od dochodów mieszkańców, więc najbardziej niesprawiedliwy dla najbiedniejszych regionów. Po raz pierwszy też marszałkowie pokrzywdzonych województw chcą utworzyć wspólny front w tej sprawie.

W maju minister Ewa Kopacz obiecywała w Białymstoku, że od 1 stycznia przyszłego roku pieniądze mają być wreszcie dzielone na pacjentów, a nie ze względu na dochody gospodarstw domowych w danym regionie, co jest krzywdzące właściwie dla całej ściany wschodniej. Same Podlaskie co roku traci na takim przeliczniku nawet do 50 mln zł rocznie. To prawie tyle, ile wynoszą już tegoroczne zaległości z tytułu niezapłaconych przez NFZ nadwykonań.

Podobne obietnice padały przy okazji wizyt minister w różnych miejscach w Polsce,ale jak do tej pory nie pojawiło się w tej sprawie żadne rozporządzenie. Dlatego przedstawiciele pokrzywdzonych województw wspólnie zwierają szyki, by wyegzekwować obietnice.

– Przesłaliśmy minister Kopacz przyjęte przez zarząd stanowisko dotyczące kwestii zmiany algorytmu i zapłaty za nadwykonania. Już kilkakrotnie korespondowaliśmy z panią minister w tej sprawie, ale nie dawało to jednak rezultatu. Skierowaliśmy więc wnioski do Rzecznika Praw Obywatelskich, że obecnie istniejące rozporządzenie narusza konstytucję i jest niespójne z obowiązującą ustawą. Wskutek jego monitów ministerstwo zmieniło swoją optykę i pani minister zapowiedziała zmianę rozporządzenia przez zmianę ustawy. Niestety, z Narodowego Funduszu Zdrowia słyszymy ciągle, że nie będzie pieniędzy za nadwykonania, co jest w dysonansie do zapewnień organu rządowego – powiedział dziennikarzom Bogusław Dębski, wicemarszałek podlaski odpowiedzialny za służbę zdrowia.

Kwestie zmiany algorytmu oraz wypłat przez NFZ należności za nadwykonania mają być poruszane w poniedziałek (10 sierpnia) w Lublinie, gdzie zbiorą się marszałkowie pokrzywdzonych algorytmem województw.

– Myślę, że nasze obserwacje będą podobne do tych, które mają marszałkowie innych wschodnich województw, gdzie algorytm działa na niekorzyść lokalnej opieki zdrowotnej. I że przyjmiemy wspólne stanowisko do rządu i NFZ, by wyegzekwować nasze konstytucyjne prawo. Nasz głos będzie przez to silniejszy - wierzy marszałek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH