Marszałek Sejmu w kolejce do sanatorium nie czeka - przywileje VIP-ów

Prowokacja dziennikarska jednego z tabloidów ujawniła, że brak jest rozwiązań systemowych dotyczących wysokich urzędników państwowych zakresie opieki zdrowotnej. Zgodnie przepisami ministrowie powinni, tak jak zwykli pacjenci, czekać półtora roku na wyjazd do sanatorium.

Praktyka, jak wykazali dziennikarze Faktu, może okazać się inna. To kwestia jednak bardziej psychologii i socjologii zachowań urzędniczych. Okazało się bowiem, że „na telefon" można było „załatwić" (przynajmniej teoretycznie) miejsce w sanatorium - na koszt NFZ - od ręki dla marszałek Sejmu Ewy Kopacz.

Jak zapewnia portal rynekzdrowia.pl Monika Stawarska z biura prasowego Narodowego Funduszu Zdrowia, jedynymi uprzywilejowanymi pacjentami korzystającymiz refundacji NFZ są ci którzy zostali określeni w ustawie z 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U.2008.164.1027 j.t.).

Szczególne uprawnienia, zgodnie z w/w ustawą mają legitymujący się dokumentami „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi" lub "Zasłużonego Dawcy Przeszczepu". Przysługuje im bezpłatne, do wysokości limitu (określonego, w art. 38 ust. 1) zaopatrzenie w leki objęte wykazami. Do listy uprzywilejowanych zaliczani są także inwalidzi wojenni i wojskowi, kombatanci itp.

- To jest jedyny dokument, który reguluje kwestię uprzywilejowania pacjentów do świadczeń poza kolejnością i bezpłatnych leków - stwierdza Monika Stawarska.

Kwestię świadczeń opieki zdrowotnej dla najwyższych urzędników państwowych reguluje natomiast rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 30 grudnia 2004 roku, w sprawie szczegółowego zakresu oraz warunków udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przysługujących Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkowi Sejmu, Marszałkowi Senatu, Prezesowi Rady Ministrów, małżonkom tych osób oraz członkom rodzin będącym na ich utrzymaniu.

Jak wskazuje par. 3 powyższego rozporządzenia, świadczenia te, udzielane są przez zakłady opieki zdrowotnej utworzone przez ministra MSWiA lub przez MON. Także te ministerstwa pokrywają koszty leczenia, a nie NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH