Dobrze, że powstał projekt zmian w organizacji lecznictwa w stolicy, bo warszawski system ochrony zdrowia zmian potrzebuje. Nie sposób jednak nie kwestionować przyjętych przez zarząd miasta założeń. Przekonanie, że przekształcenie w spółkę może być narzędziem, które rozwiąże problem czekających na naprawę szpitali, jest poważnym błędem

Kolejność powinna być odwrotna: najpierw restrukturyzacja, potem przekształcenie, które nie może być traktowane inaczej, jak tylko element programu naprawczego, a nie cel sam w sobie.

Kolejne pytanie dotyczy zadłużenia. W świetle przepisów obowiązującej ustawy o ZOZ-ach mamy jednoznaczną odpowiedź na pytanie, kto przejmuje zobowiązania SPZOZ-u likwidowanego w celu przekształcenia: może to być tylko organ założycielski, tj. miasto. Zapowiadane przez zarząd przeniesienie długów do spółek jest zatem niewykonalne pod względem prawnym. Jeśli natomiast zadłużenie zostanie przejęte przez miasto, obciąży je nadmiernie finansowo i to bez żadnej gwarancji, że lecznice nadal nie będą się zadłużać.

Warto także zwrócić uwagę, że zarząd Warszawy chce w jednym momencie naprawiać dobre i złe szpitale, na co, uważam, nie starczy ani sił, ani środków.

Nadużywane jest również słowo „konsolidacja”, które powinno się odnosić do skupienia kapitału. Konsolidacja w sferze zarządzania jest niczym innym, tylko centralizacją. Połączenie szpitali oznacza przecież jeden regulamin pracy, jeden regulamin wynagrodzenia i jedną reprezentację związkową dla wszystkich.

Nie przekonują mnie też zachwalane przez miasto zalety wspólnych zakupów i negocjacji z płatnikiem w ramach spółek. Równie dobrze można to robić i bez spółki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH