Brakuje pieniędzy na szpitalne leczenie chorych w Małopolsce. W przyszłym roku fundusze dla placówek zdrowia w tym regionie będą jeszcze mniejsze.

Szefowie szpitali już wiedzą, że będą postawieni pod ścianą podczas podpisywania kontraktów z NFZ. Budżety placówek zostaną znacznie okrojone. A to mocno uderzy w pacjentów, którzy na zabiegi lub wizytę będą czekać znacznie dłużej niż dziś – pisze Polska Gazeta Krakowska.

NFZ powinien zapłacić za nadwykonania wszystkim lecznicom w Małopolsce 151 milionów złotych.

– Fundusz nie ma takich pieniędzy i poza oszczędzaniem nie mamy innych propozycji dla szpitali. Zapłacimy jedynie za zabiegi, które ratują życie i tak zwane nielimitowe, czyli na przykład porody – zapowiada Barbara Bulanowska, dyrektor małopolskiego oddziału NFZ.

Od stycznia sytuacja szpitali w Małopolsce wcale się nie poprawi. Bulanowska ostrzegła szefów lecznic, że kontrakty będą mniejsze.

– Proponujemy dyrektorom dwa warianty. Pierwszy, to obniżenie ceny za świadczenia. Drugi, to wykupienie przez fundusz mniejszej liczby usług szpitalnych – mówi dyrektor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH