Małopolskie: pakiet onkologiczny do korekty Fot. Archiwum

Koszty związane z diagnostyką są na tyle wysokie, że mniejsze poradnie, które nie mają zaplecza szpitalnego, mogą ich nie udźwignąć - to jedna z krytycznych uwag na temat pakietu onkologicznego, kierowanych do MZ przez lekarzy z Małopolski.

Gazeta Krakowska zebrała najistotniejsze zastrzeżenia. Oprócz wspomnianych kosztów badań diagnostycznych (powodują one, że mniejsze placówki wycofują się z realizacji pakietu), lekarze wskazują na biurokratyczne wymogi związane z wystawieniem DiLO (Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego). Wystawiający ją lekarz, musi wypełnić siedem stron dokumentów i formularz elektroniczny (czyli dwa razy wklepuje to samo). Np. do Centrum Radioterapii Amethyst przy Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera w Krakowie od początku stycznia trafiło 10 takich kart. Wszystkie były źle wystawione.

Lekarze zarzucają resortowi zdrowia także to, że nie wziął pod uwagę potrzeby rehabilitacji np. po zabiegu mastektomii. Leczenie, jak podkreślają, nie kończy się na ostatniej chemioterapii czy ostatnim zabiegu. A tego w pakiecie onkologicznym nie przewidziano.

Krytycznych uwag jest znacznie więcej. Małopolscy lekarze jeszcze w grudniu wysłali do resortu zdrowia i NFZ listę pytań dotyczących pakietu. Do dziś nie uzyskali odpowiedzi.

Czytaj: www.gazetakrakowska.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH