Małopolska: wojewoda zamyka laboratoria

Radni sejmiku przyjęli rezolucję wzywającą wojewodę małopolskiego Jerzego Millera do "natychmiastowego wycofania się z działań likwidacyjnych" i odstąpienia od błędnych decyzji o likwidacji agend rządowych w małopolskich powiatach. Powodem podjęcia rezolucji, była ostatnia decyzja wojewody dotyczącą likwidacji powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych. Od nowego roku mają pozostać tylko trzy.

Jak poinformowała portal rynekzdrowia.pl Monika Frenkiel z oddziału ds. współpracy z mediami i komunikacji społecznej Małopolskiego Urzędy Wojewódzkiego w Krakowie zmiany w organizacji sanepidów są wynikiem analizy dokonanej przez wojewodę małopolskiego na podstawie danych pochodzących z poszczególnych stacji.

- Analiza uwzględniała m.in. rodzaj i ilość poszczególnych badań a także ich koszt i cenę czyli np. ile badań dokonują pracownicy poszczególnych stacji, zwłaszcza w porównaniu z innymi działającymi na terenie Małopolski, ile kosztują poszczególne analizy i jaki powinien być ich koszt (istniały bowiem duże dysproporcje między kosztem badań dokonywanych przez różne jednostki inspekcji). Na tej podstawie stworzony został budżet stacji. Natomiast to kierownicy poszczególnych jednostek podejmowali decyzję, czy w ramach przyznanego budżetu są w stanie zapewnić pracę laboratoriów - wyjaśnia Frenkiel. 

- W efekcie badania laboratoryjne będą wykonywane w trzech miejscach - w Krakowie oraz oddziałach w Tarnowie i Wadowicach. Dla klientów sanepidu nie zmienia się nic a próbki będą dostarczane do tych samych okienek i odbierane z tych samych miejsc w takim samym czasie - podkreśliła.

Zmiany są już przesądzone, pracownicy likwidowanych jednostek dostali wymówienia. Na przyszły rok nie będzie pieniędzy na badania laboratoryjne w Oświęcimiu, Miechowie, Nowym Sączu, Nowym Targu, Gorlicach, Chrzanowie, Brzesku i Zakopanem. Pracę może stracić nawet 130 osób.

Szczególne oburzenie wywołała likwidacja laboratorium w Nowym Sączu, ponieważ nie było ono pierwszą instytucją, którą utraciło to miasto. Najpierw minister spraw wewnętrznych zabrał nowosądeczanom oddział Straży Granicznej, potem wojewoda zlikwidował dyspozytornię pogotowia ratunkowego. Ta ostatnie decyzja spowodowała, że kolejne osoby w tym regionie stracą pracę.

Zdaniem wojewody pozostawienie laboratorium w Wadowicach, a nie w Nowym Sączu wynika z prostej przyczyny - w rejonie Wadowic powstaje więcej firm, które trzeba kontrolować.

W laboratoriach inspekcji sanitarnej w Małopolsce wykonywanych jest łącznie ok. 200 tys. badań rocznie. Najczęściej analizują skład chemiczny i zanieczyszczenia wody. Za połowę badań płaci budżet państwa, pozostałe finansują przedsiębiorcy.


Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH