Małopolska: tu również leczą tylko pacjentów z zagrożeniem życia Wybory przed którymi stają lekarze w obecnej sytuacji są wręcz dramatyczne i nieekonomiczne, ponieważ odesłany teraz pacjent wróci z komplikacjami za pół roku i jego leczenie będzie kosztowało więcej...

Większość szpitali małopolskich boryka się z nadwykonaniami, za które NFZ nie zapłaci, ale zapewnia, że zwróci za procedury ratujące życie.

Jednak definicja tychże procedur wywołuje jednak spory nie tylko semantyczne. W większości szpitali w Małopolsce przyjmowani są tylko pacjenci, których życie jest zagrożone, a także kobiety do porodu.

Szpital Uniwersytecki w Krakowie ma już 35 mln złotych nadwykonań.

– Przyjmujemy pacjentów w stanach nagłych, zagrożenia życia i w chorobach nowotworowych – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Anna Niedźwiedzka, rzecznik prasowy szpitala. – Liczy na to, że odzyskamy przynajmniej część pieniędzy.

Adam Styczeń, dyrektor SP ZOZ w Myślenicach ma 3 mln zł nadwykonań i twierdzi, że pieniądze, które otrzymał szpital w tym roku dodatkowo od NFZ pochłonęły właśnie przypadki nagłe, wymagające natychmiastowej interwencji.

Podobna sytuacja jest we wszystkich małopolskich szpitalach, ograniczających leczenie pacjentów. Wyjątkiem jest Szpital Specjalistyczny im. J. Śniadeckiego w Nowym Sączu. Przyjmuje wszystkich pacjentów potrzebujących pomocy, bo nie ma ich gdzie odsyłać. W efekcie limit przewidziany kontraktami z NFZ przekroczył o 8 mln zł.  

Anna Niedźwiedzka przyznaje, że wybory przed którymi stają lekarze w obecnej sytuacji są wręcz dramatyczne i nieekonomiczne, ponieważ odesłany teraz pacjent wróci z komplikacjami za pół roku i jego leczenie będzie kosztowało więcej. Muszą jednak zdecydować bez sentymentów, czy jest to stan zagrażający życiu czy też nie, bo od tej decyzji zależy zakwalifikowanie do leczenia i odzyskanie za to leczenie pieniędzy z NFZ.

Jolanta Pulchna, rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ uważa, że zasady kwalifikacji stanów pacjentów są trudne do szczegółowego opisania, ale zazwyczaj zdiagnozowanie stanu ratującego życie nie stanowi trudności dla personelu medycznego w szpitalach.

Bardziej konkretne są oddziały NFZ w innych województwach. Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ szerzej wyjaśnia portalowi rynek zdrowia.pl, że o przyjęciu pacjenta do szpitala w trybie pilnym decyduje lekarz oceniając jego stan zdrowia.

– Nagłe przypadki, zagrażające życiu, to takie, w których nieudzielenie świadczenia skutkuje śmiercią lub pogorszeniem stanu zdrowia – tłumaczy rzeczniczka powołując się na Vademecum NFZ.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH