Dyrektorzy małopolskich szpitali przyznają, że w okresie wakacyjnym br. pacjentów jest tak wielu, jak nigdy dotąd - informuje Gazeta Wyborcza.
W poradni chirurgicznej Miejskiego Szpitala Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza w Krakowie wielki tłok. Nie wszyscy, nawet ci z wyznaczonymi wcześniej terminami, zostaną przyjęci. Na oddziale nie ma ani jednego wolnego łóżka.
Szpital Uniwersytecki w Krakowie w lipcu przeżywał istne oblężenie. Leczyło się tam znacznie więcej osób, niż przewidywały to limity wynikające z kontraktu z NFZ.
– Nieustannie przeżywamy oblężenie pacjentów. Do onkologa nie potrzebne jest skierowanie, a nasi pacjenci nie odkładają wizyt na "po wakacjach" – wyjaśnia dr Wojciech Wysocki, rzecznik krakowskiego Centrum Onkologii.
Jolanta Pulchna, rzecznik Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ odpowiada: Fundusz nie ma żadnych informacji o wzmożonym ruchu pacjentów.
Więcej: www.krakow.gazeta.pl
Czytaj więcej: Szpital Uniwersytecki w Krakowie | finansowanie świadczeń | Miejski Szpital Specjalistyczny im. Gabriela Narutowicza w Krakowie
Podkarpackie: przedłużono negocjacje ws. prywatyzacji uzdrowiska w Horyńcu Zdroju