Małe pieniądze, duże ryzyko: czy pielęgniarki chcą pracować na kontraktach?

Zatrudnianie pracowników na zasadach umów cywilno-prawnych to dla szpitala same plusy: mniejsze koszty, więcej godzin pracy, mniejsza odpowiedzialność. Ale pielęgniarki nie ukrywają, że choć zarobki na kontrakcie są większe, to po podliczeniu wszystkich kosztów w portfelu zostaje nie tak wiele, jak mogłoby się wydawać. W dodatku umowa kontraktowa wiąże się z licznymi wyrzeczeniami.

Czy opłaca się zatem pracować na kontrakcie? Faktem jest,  że pielęgniarki zatrudnione w tej formule mogą lepiej zarobić. Przynajmniej teoretycznie: stawki godzinowe są różne w różnych placówkach. W jednym szpitalu godzina pracy kosztuje 16 zł, w innym – 22 zł.

Po odliczeniu kosztów...
Jeśli pielęgniarka przepracuje 240 godzin w miesiącu, to przy średniej stawce 18 zł za godzinę zarobi brutto 4300 złotych. Od tej kwoty należy jednak odliczyć ZUS (średnio około 800 zł), koszty obsługi księgowej (120-150 zł), podatek (200-700 zł) oraz składkę na rzecz Izby.

Kolejny koszt to indywidualne ubezpieczenie od odpowiedzialności zawodowej na terenie wykonywania praktyki zawodowej. Pielęgniarki wykupują również indywidualne ubezpieczenie na życie.

W sumie wynagrodzenie „na rękę" pozostaje na poziomie 2-3 tys. zł. Mówiąc krótko – żadna rewelacja, tym bardziej, że pielęgniarki przy okazji sporo tracą: urlop, chorobowe, czy choćby świąteczne talony, które otrzymują ich „etatowe” koleżanki. Nie wspominając o ochronie w przypadku popełnienia błędu, o który łatwo przy dużej liczbie godzin pracy i wynikającym z nich przemęczeniu.

Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, nie ukrywa niezadowolenia z sytuacji finansowej swojej grupy zawodowej.

– Pomiędzy personelem pomocniczym a pielęgniarskim są nieduże różnice płacowe. Między pielęgniarką a lekarzem mamy przepaść. Nic dziwnego, że lekarze zarabiają więcej, tak być powinno, ale różnice w uposażeniach osiągnęły granice absurdu. Lekarz w trakcie świątecznego dyżuru potrafi zarobić tyle, ile pielęgniarka w ciągu miesiąca – zwraca uwagę przewodnicząca OZZPiP.

Utracone przywileje
– W podstawowej opiece zdrowotnej i domowej opiece długoterminowej kontrakty powinny być zawierane bezpośrednio z Funduszem. Wówczas pielęgniarki nie są uzależnione od pośredników. Najgorszą natomiast formą jest samozatrudnienie w szpitalach. Tu potrzebne są zmiany prawa, ponieważ tylko one mogą zmienić system pozwalający na oszczędzanie kosztem pielęgniarek – przekonuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH