Centrum Zdrowia Dziecka traci co miesiąc, w stosunku do poprzedniego systemu rozliczeń, 25 proc. środków na leczenie szpitalne. Straty generuje nowy sposób rozliczeń z Funduszem w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów. W podobnej sytuacji znalazło się ponad 20 wieloprofilowych, wysokospecjalistycznych szpitali dziecięcych III stopnia referencyjności.

Zdaniem Macieja Piróga, dyrektora CZD, niezbędne jest wprowadzenie dla nich osobnych przeliczników. W pierwszych dniach listopada dyrektorzy ponad 20 wieloprofilowych, wysokospecjalistycznych szpitali dziecięcych oraz konsultanci w zakresie pediatrii spotkają się we własnym gronie, aby ustalić, co dalej. Bo pewne jest tylko jedno: tak jak jest, pozostać nie może.

JGP nie uwzględniają, jak się okazuje, specyfiki placówek leczących dzieci cierpiące na skomplikowane, a w dodatku liczne schorzenia. Jak rozliczyć w JGP leczenie dziecka chorego np. na serce i na nerki? System uwzględnia tylko jedno rozwiązanie: przenoszenie małego pacjenta z kardiologii na nefrologię lub odwrotnie. Nefrologia nie rozliczy także procedur leczenia nadciśnienia tętniczego, jeśli nie jest ono pochodzenia nerkowego. To tylko jeden z długiej listy przykładów.

- Uzyskaliśmy zapewnienie, że nasze problemy znajdą rozwiązanie dzięki stosownemu zarządzeniu prezesa NFZ - mówiła w sierpniu br. portalowi rynekzdrowia.pl Milena Bardońska, zastępca dyrektora CZD ds. finansowych. - Fundusz zaproponował nam także, jako metodę przejściową, rozliczanie poprzez hospitalizację za zgodą płatnika. Problem polega na tym, że zamiast 5 takich hospitalizacji (tyle mamy w normalnych warunkach) musielibyśmy ich mieć 200 miesięcznie, a to bardzo pracochłonny sposób rozliczeń, wymagający zaangażowania bardzo wielu osób.

Tak było dwa miesiące temu.

- Do dziś nie zmieniło się prawie nic – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Maciej Piróg, dyrektor CZD. – Od lipca mamy co miesiąc 75 proc. poprzednich środków na leczenie szpitalne. Tylko we wrześniu strata z tytułu JGP wynosi ok. 3 mln zł. Instytut finansowo stacza się po równi pochyłej. Mam za sobą wiele spotkań, w tym z prezesami NFZ Jackiem Paszkiewiczem i Jackiem Grabowskim, minister Ewą Kopacz oraz wiceministrami zdrowia. Wszyscy zgadzają się, że pediatria specjalistyczna nie może być tak traktowana, wykazują zainteresowanie, ale nic konkretnego się nie dzieje. Nastąpiły wprawdzie pewne zmiany w sposobie kontraktowania, ale dało nam to w sumie 1 proc. środków więcej, a to kropla w morzu potrzeb. Obecnie podpisuję kontrakt tylko na miesiąc licząc, że coś się może zmieni.

W pierwszych dniach listopada dyrektorzy ponad 20 wieloprofilowych, wysokospecjalistycznych szpitali dziecięcych oraz konsultanci w zakresie pediatrii spotkają się we własnym gronie, aby ustalić, co dalej. Bo pewne jest tylko jedno: tak jak jest, pozostać nie może.

- Nie chodzi nam o kosmetyczne poprawki, ale o nowe rozwiązania – podkreśla Maciej Piróg. – JGP uśredniają, ale w naszym przypadku 80 proc. świadczeń jest powyżej średniej. Absolutna równość wszystkich ze wszystkimi nie zawsze się sprawdza i ustalenie, że każdy dostaje po 48 zł za punkt nie zawsze jest końcem problemów. We wszystkich krajach stosujących DRG placówki takie, jak nasza, mają inne przeliczniki, co jest prostym uznaniem faktu, że od każdej reguły są wyjątki. Centrum Zdrowia Dziecka także do nich należy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH