Władze powiatu kłodzkiego chciały z dnia na dzień zamknąć ośrodki zdrowia w Bożkowie i w Jugowie, a tamtejszych pacjentów przenieść do oddalonej o 7 km przychodni w Nowej Rudzie. Mieszkańcy i wójt Nowej Rudy nie dali na to przyzwolenia.

O planach starostwa mieszkańcy dowiedzieli się dopiero w chwili, kiedy urzędnicy przyjechali do nich, żeby zlikwidować wiejskie przychodnie i zabrać stamtąd kartoteki oraz sprzęt. Pacjenci stanęli w obronie swoich ośrodków. Wójt gminy wiejskiej Nowa Ruda, Sławomir Karwowski, do akcji skierował nawet straż gminną, która przez kilka dni pilnowała zagrożonych likwidacją ośrodków.

- W grudniu nie było żadnych sygnałów, że będą zamykać naszą przychodnię. Nagle w styczniu, bez żadnego uprzedzenia, zjawiła się pani dyrektor z wydziału zdrowia i wręczyła nam wypowiedzenia warunków pracy. Na drzwiach kazała wywiesić karteczkę, że przychodnia będzie nieczynna, bo jest likwidowana - mówi dziennikarzowi Gazety Wrocławskiej oburzona pielęgniarka Krystyna Kościk z przychodni w Bożkowie.

- To był szok nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla pacjentów. Spokój zachował jedynie nasz lekarz, doktor Henryk Wnętrzak. Poradził nam, byśmy nie podpisywali jakichkolwiek dokumentów i od razu interweniował w starostwie - opowiada.

Sprawa po części wyjaśniła się - władze kłodzkiego starostwa zadeklarowały, że ośrodki w Jugowie i Bożkowie będą działać nadal, aż do czasu przekształcenia ich w prywatne ośrodki. Jednak mieszkańcy w te zapewnienia nie wierzą. Boją się, że wkrótce dojdzie do kolejnej próby zamknięcia ich ośrodków zdrowia.

- Są firmy, które chcą przejąć przychodnie w Jugowie i Bożkowie - mówi Henryk Wnętrzak. Na razie jednak nie mogą o to wystąpić, bo kłodzki ZOZ nie ma jeszcze kontraktu na te placówki. Musi go najpierw podpisać, by potem móc go przekazać podmiotowi, który będzie prowadził przychodnie - wyjaśnia.

- Zgodziliśmy się przedłużyć pracę przychodni w Jugowie i Bożkowie do końca stycznia ze względu na duże utrudnienia, jakie spotkałyby pacjentów - mówi wicestarosta Marek Jagódka. - Mam nadzieję, że w tym czasie dojdzie do płynnego przejęcia przychodni przez prywatne podmioty. Proszę pamiętać, że za zapewnienie podstawowej opieki medycznej odpowiadają burmistrzowi i wójtowie, a nie starostwo - podkreśla.

Wójt gminy Nowa Ruda, Sławomir Karwowski, wcale od tej odpowiedzialności się nie uchyla. Deklaruje, że chce w tym roku rozpocząć budowę nowego ośrodka zdrowia w Jugowie. Poza tym twierdzi, że nie wolno niczego robić na wariackich papierach i zamykać lecznic z dnia na dzień, szczególnie, że przed rokiem inne były deklaracje władz powiatu - dodaje Karwowski. - Mówiło się wtedy, że ośrodki będą działać do końca 2009 roku albo do płynnego ich przejęcia przez prywatną firmę. Jeśli w lutym przychodniezostaną zamknięte, zdaniem Karowskiego dojdzie do buntu mieszkańców.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH